Doszedłem
do wniosku, że moją prawdziwą pasją i miłością jest poznawanie ludzi, analizowanie
ich zachowań. Tym bardziej gorąco zachęcam wszystkich do pisania do mnie. GG:
44317866. Znajomość ze mną może być wyjątkową przygoda, o ile się w niej
wytrzyma.
Ciąg dalszy
moich mistycznych refleksji o psychomachii między id a superego, czyli po
polsku, miedzy wartościami, a żądzami. Teorie Freuda nadal budzą mój podziw. Traktujące,
co prawda, nieraz do mistycznej parapsychologii i niepraktycznej filozofii,
gdybania czysto teoretycznego, akademickiego, to niezwykle wręcz celne. Acz
trudne. O tym piszę właśnie w wierszu, przeradzającym
się powoli w poemat – „Sumienie”.
Refleksja 83 – o mediach
Cz.1 targeting
Narzekanie na jakość mediów, propagandowość,
nierzetelność itd. skłoniło mnie, jako przyszłego dziennikarza do refleksji nad
tym. Doszedłem do stosunkowo prostego wniosku, o którym wciąż zapominamy. Tekst
dziennikarski, o czymkolwiek by nie był ma za zadanie się sprzedać. A kupuje go
określony rodzaj ludzi, ze względu na temat, wartości w nim zaprezentowane. Jest to tzw. targeting - pisanie dla
określonej grupy odbiorców. Grupy mogą być rozmaite, powody dla których czytają
teksty także. Także gdy uważasz tekst za kiepski, zastanów się dobrze, może po
prostu nie jest on dla Ciebie.
Oczywiście, warsztat dziennikarski,
styl pisania, wreszcie temat artykułu ma jego odbiór. Trudno mierzyć jakość tekstu
jego poczytalnością. Niemniej, dobry dziennikarz powinien mieć, oprócz
ciekawego tematu, odpowiedniego stylu, przede wszystkim umiejętność autoreklamy
i możliwie najszerszy target. To samo dotyczy oczywiście audycji radiowych,
telewizyjnych czy internetu. Inny środek przekazu to często także inny target.
Cz. 2 – obiektywizacja oceny
Jak widać z
przedstawionych powyżej czynników na ocenę osoby wpływa ich mnóstwo, toteż
poczynienie obiektywnej, niezależnej od czegokolwiek, a jedynie od ocenianej
osoby oceny jest bardzo t rudne. Można w dość łatwy sposób, kierując się
obiektywnymi przesłankami stwierdzić czy ktoś jest lepszy lub gorszy w danej
dziedzinie. Służą temu zawody, wyniki testów czy obserwacje życia. Testy
psychologiczne pozwalają bardziej precyzyjnie określić rozwój inteligencji
(czyli zdolności poznawczych) w danym ich zakresie. Można sporządzić bardziej
ogólny test np. IQ czy zsumować i policzyć średnią (wielu psychologów
poszczególnym obszarom dałoby różne wagi) by ustalić czy generalnie dana osoba
jest lepsza czy gorsza. Jednak nie da to nam maksymalnie ścisłego wyniku, a
jedynie jego przybliżenie, biorąc pod uwagę interpretację wyników,
niedokładność testów czy inne warunki zewnętrzne.
Oczywiście
nam, zwykłym ludziom, żeby kogoś ocenić nie potrzeba olbrzymiej liczby testów.
Dokonujemy tego podświadomie, mniej lub bardziej właściwie. Im większa nasza
inteligencja emocjonalna oraz wiedza o danej osobie, tym sprawiedliwiej ja
oceniamy. Im większy nasz angaż emocjonalny w relacje z nią, tym bardziej
subiektywna, a tym samym błędna, jest nasza ocena. Niemniej, dokonujemy jej i
trudna nam ją zobiektywizować. Mimo to, posiadając odpowiednie umiejętności i
narzędzia jesteśmy w stanie, dość dokładnie określić ogólna wartość drugiego
człowieka.
Wypracowawszy
pewne narzędzie i umiejętności potrafimy już dość dokładnie ocenić ogólną
wartość człowiek, a bardzo precyzyjnie jego zdolności w danej dziedzinie. I tu
drogę nam zagradza pewna wredota, która nazywa się umiejętnością wykorzystania
swoich talentów. Mimo testów na kreatywność, zdolności interpersonalne,
negocjacyjne, podrywowe, nie ma testu na ogólna umiejętność radzenia sobie w
życiu. Pardon, jest jeden – życie samo w sobie. Ludzie mają tendencje do
zapominania o tym, co trudniej mierzalne jak właśnie zdolności interpersonalne,
kreatywność, sumienność, pracowitość. Te wszystkie cechy stanowią niezwykle
ważną rolę w całościowej ocenie. To one świadczą o ogólnej zaradności
człowieka. Pewnych cech zwyczajnie nie da się zmierzyć.
Podsumowując, podziału na osoby
lepsze i gorsze ogólnie dokonujemy podświadomie w naszych głowach. Możliwe jest
wykonanie takiego podziału obiektywnie, ale wyniki są w tym wypadku na tyle
nieścisłe, że lepiej w ten sposób się bawić. Jednakowoż osoby posiadając
narzędzia i umiejętności interpersonalne mogą z dość dokładnie i możliwie
obiektywnie i niekrzywdząco dokonać takiego podziału. Powinien on być jednak na
własny użytek i na własne ryzyko.
c.d. „Sumienie”
Tak, wygram, kiedyś zwyciężę.
Stanę odważniej i mężniej.
Lepiej wyposażony, umiejętniej korzystający
Będę silniejszy niż przykład dający
Dam radę, wiem, w sobie to czuję
Tylko dlaczego nie wygrywam, a pisuję?
Dlaczego narzekam, wypłakuję swoje słabości
A nie odnoszę sukcesu dojrzałości?
Ale jest wsparcie, jest moc, nadzieja.
Mimo to, na zewnątrz nic się nie zmienia.
Nie ma skutku, zostaje zamiar działalności
I odwieczny spór żądz i wartości
27.06.2013
Znaleziony w świecie
możliwości
opcji wielości
wybierania trudności
nigdy i zawsze pewien właściwości
24.06.2013
- Doskonały, cudny utwór. 1.
Kategoria. Maleńczukowska ironia, sarkazm wpisany w ten utwór (zawsze mam
problem z interpretacjami czysto literackimi i wyłapywaniem ironii). Niemniej,
tu ogarnąłem. Poza tym, świetny opis, doskonała stylizacja językowa,
operowanie głosem. Podjęcie tematu marzeń, biedy, gorzka refleksja nad bezskutecznością
w spełnianiu marzeń.
- Tak a propos seksualności.
Niegrzeczny chłopiec, podrywacz, ponownie świetny przykład piosenki
aktorskiej. Podryw z klasą, dla mnie, 18-letniego fascynata
człowieczeństwem w tym miłością i seksualnością, ideał przyszłości życia. No
i oczywiście operowanie słowem, aluzje erotyczne, dystans do życia. Po
prostu mrrrrr…..