Niedziela
radości, 3. Niedziela adwentu. Faktycznie jest się z czego cieszyć, bo za
tydzień spotkam się z Emmą, rodziną, potem Jezus się narodzi i ogólna ekstaza.
Zanim to, no to jeszcze tydzień pracy, ale od razu się sympatyczniej pracuje,
mając tę świadomość zbliżającej się wielkiej radości. O ile jest ona faktycznie
radością, a nie przykrą koniecznością, jak to niekiedy bywa…
![]() |
| Różowy ornat zawsze napełniał...radością |
Ostatni
post z mego wielkiego dzieła o szczęściu. W jego ciągu sam korygowałem
podejście, rzecz rodziła się w bólach, niechęciach i ogólnym kryzysie. Chciałem
pisać o tym, co mnie interesuje na luzie, z pasją. Okazało się jednak że zasoby
energii do pracy, zapału, ale także wiedzy i niekiedy pomysłu się wyczerpały, a
uparłem się by blog wychodził cotygodniowo. Zresztą, gdyby wychodził rzadziej,
to nie wiem czy w ogóle by wyszedł i w jakim kształcie. Niestety, samo pisanie
nie jest już wspaniałe i cudowne, postanowiłem skończyć ten dział a potem….nie
wiem. Mam jeszcze kilka pomysłów na artykułu i na pewno do końca roku nie
będzie z tym kłopotu, ale potem naprawdę nie wiem.
Pomyślałem,
że warto by było raz, że podsumować cały obszerny dział (pierwotnie miał być
mniejszy) a dwa, że napisać kilka „złotych myśli” tegoż obszaru psychologii.
Złote myśli mają to do siebie, że bywają fałszywe czy źle interpretowane, ale
za to są niezwykle szybką i łatwą do odtworzenia reprezentacja pewnych
szerszych idei.
Ach, te dziewczęta
Człowiek
jest stworzony do życia w społeczeństwie i do rozmnażania się. Są to
„biologiczne mechanizmy zachowania” i tu pozdrowienia w stronę studentów
psychologii. Socjobiologia po całości uważa, że człowiek, cokolwiek by nie
robił, robi po to, by przekazać swoje geny dalej, ale, uwaga, niekoniecznie
poprzez bezpośrednie zapładnianie. Są różne strategie, te sprawy, nie tu miejsce
by się nad tym rozwodzić. W każdym razie, drogie panie, za każdym razem jak
pomyślicie, że „jemu zależy tylko na seksie” pamiętajcie o tym, że wszelkie
ludzkie dzieła skruszy czas, a zestaw genowy pozostanie w przyszłych
pokoleniach po wieczność…I takie śpiewanie jest jak najbardziej ewolucyjne!
W każdym
razie, tworzenie dobrych intymnych relacji jest ogromnym źródłem szczęścia i,
analogicznie, wszelkie błędy i patologie w tym zakresie tworzą negatywne
emocje. Przypominam, że intymne relacje są najbardziej zaawansowaną formą
relacji, zajmują się największa liczbą potrzeb w tym wieloma w sposób unikatowy
(niedostępny innym źródłom). Bardzo trudno o nich mówić, pojawia się wiele
zmiennych, ale z drugiej strony przez nie także człowiek się dookreśla. Także
twórzcie jak najwięcej relacji, podrywajcie, doskonalcie się, bo dzięki temu
zwiększacie swoje umiejętności społeczne, doskonalicie się sami w sobie,
doskonalicie innych ludzi no i zaspokajacie swoje potrzeby.
„Co się mówi?”
Magiczne
słowo. To dość….absurdalny temat na rozprawę psychologiczną, ale okazuje się,
że poprzez podziękowanie osobom, które coś dla nas w życiu znaczyły
przyczyniamy się do zarówno chwilowego jak i relatywnie stałego wzrostu
szczęścia. Wyrażanie wdzięczności jest cudownym gestem, każdy by to chciał (tak
myślę) usłyszeć. Natomiast dla osoby wyrażającej: radość z czyjejś radości,
poczucie dumy, spełnienia, bycia w określonym momencie życia, poczucie relacji
z drugą osobą na wyższym poziomie. Także jak Wam smutno, jak Wam źle, to
wyślijcie maile z podziękowaniami do wszystkich ludzi, którym coś
zawdzięczacie. Albo, o ile to możliwe, odwiedźcie ich osobiście.
Odwaga
Ostatnio
zrobiło mi się bardzo smutno. Ludzie mnie hejtują (tylko to słowo ma
odpowiednią semantykę) za to, że podrywam i, jednocześnie, o zgrozo, mam
dziewczynę. Podrywanie to jednak akt odwagi – nie mogę znieść myśli, że kiedyś
będę myślał o przyszłości i stwierdzał, że ktoś mi się podobał i nie zagadałem.
Że nie zrobiłem odpowiednio dużo i dobrze w odniesieniu do mojej obecnej wiedzy
i umiejętności. W różnych aspektach życia – czy to w relacjach czy w pracy
zawodowej, hobby, rozwoju duchowym. Brak aprobaty jest bardzo przykry, ale
efekty pozwalają mi sądzić, że robię coś pięknego i efektywnego – tworzę stałe,
satysfakcjonujące, wieloaspektowe, rozwijające relacje. Psy mogą warczeć, a
karawana jedzie dalej. I jak kiedyś będę słyszeć o rozwodach, problemach z
relacjami, brakiem seksu małżeńskiego, miłości itd. to będę się śmiać. Było
słuchać, było naśladować, było myśleć, było działać.
![]() |
| Psy warczą, a karawana jedzie dalej i...zarabia. |
Wysiłek fizyczny
Zastanawialiście
się kiedyś co łączy zakochanych, wojsko i sportowców? Dlaczego o nich tyle się
mówi, ogląda się ich w telewizorach, wzbudzają tyle emocji? Dlaczego w tych
relacjach występuje tyle przyjaźni, piękna? Odpowiedź brzmi: w każdej z nich
występuje ruch, wysiłek fizyczny. Jeśli wiążemy go z osobą, jakimś przedmiotem,
dyscypliną, zżywamy się z nią. Jest to związane z duża ilością emocji
wydzielanych w czasie wysiłku. Trzeba pamiętać, że relacja występuje nie tylko
między ludźmi – może być między człowiekiem a jakimś przedmiotem czy czynnością
nieożywioną. Nie ma to znaczenia – ważne są emocje obecne podczas wysiłku.
Powodują one flow oraz zazwyczaj mnóstwo innych emocji. Przy nawet całkiem
średnim wyregulowaniu podejścia może to być potężne źródło szczęścia, o ile
zechcemy z niego skorzystać…
Codzienność
Życie
człowieka w znakomitej większości składa się z powtarzających się czynności.
Dlatego tak bardzo opłaca się o te właśnie, powtarzające się czynności
troszczyć. Jeśli przez dużą część dnia pracujesz, spraw, żeby przynosiła Ci ta
praca przyjemność, doświadczenie i satysfakcję. Jeśli się uczysz, rób to
chętnie i skutecznie. Jeśli żyjesz w związku małżeńskim, niech on także będzie
dla Ciebie źródłem wsparcia a nie problemów. Odpowiednie podejście pozwala nam
mieć źródło żądanych emocji w tym, czego i tak doświadczamy ze środowiska.
Innymi słowo, skoro coś jest, to dlaczego zeń nie skorzystać?
W końcu, co da nam więcej szczęścia od bycia gwiazdą rocka. Oh, wait...








