poniedziałek, 3 listopada 2014

Życie polityczne i społeczne -Grobbing i aftergrobbing, czyli dni zmarłych

            Kolejny tydzień studiowania. Nudno, choć na horyzoncie całkiem sporo zadań. Problem w tym, że za ich niewykonanie nie grożą bezpośrednie kary (oceny), więc motywacja mniejsza i się nie chce. Choć z drugiej strony, co robić? Nawet nie zawsze chce się grać. Dziś na przykład oglądałem telewizję, taką normalną, nie sportową, czego nie robiłem od bardzo dawna. Poszerza perspektywę. Ale startuje Liga Mistrzów, więc będzie lepiej! 

            Przerywamy program na edukację katolicką. Dnia 1. listopada każdego roku Kościół katolicki wspomina wszystkich świętych, czyli dusze zbawione. W szczególny sposób za to wspomina świętych Kościoła, czyli osoby, które w ciągu swego życia wykazały się heroicznością cnót i za ich wstawiennictwem działy się cuda. 2. listopada to Dzień Zaduszny, dzień modlitw za wszystkich wiernych zmarłych. W związku z tym katolik powinien przyjść na cmentarz, pomodlić się za dusze w czyśćcu cierpiące. Spotkania rodzinne są ku temu dobrą okazją, ale nie celem samym w sobie. Truizm, acz bardzo istotny. No i zachęcam do obserwowania ludzi i refleksji. Myślenie zawsze spoko. Klimatycznie:

Życie polityczne i społeczne

            Nie ulega wątpliwości, że na ogólny poziom szczęścia wpływa ustrój polityczny kraju oraz charakterystyka społeczeństwa, w którym żyjemy. Więcej praw do cieszenia się, mniej patologii do smucenia. Oczywiście podejście, koncentracja na uwagi itd. sprawiają, że poziom szczęścia społeczeństw na przestrzeni lat, mimo rozwoju politycznego, nie zmienia się. Dlatego chociażby warto wpływać na społeczeństwo i ustrój. Będzie to, rzecz jasna, wpływanie na środowisko, pośrednio. Ale jest także metoda bezpośrednia i to naprawdę mocno wpływająca na szczęście. O co chodzi? Dziś o tym mowa.
            Jakiś czas temu pisałem o patologiach życia politycznego. Było to ujęcie zjawisk szkodliwych dla całości społeczeństwa, dla ogólnego jego dobrostanu. A teraz od drugiej strony – wezmę pod uwagę rozmaite patologie, skupiając się tylko na tym jak wpływają one na szczęście osoby w nich tkwiącej.

Ale o co chodzi?

            Tak, definicje. Życie polityczne to najogólniej mówiąc uczestnictwo we wszelkiego typu procesach legislacyjnych zarówno w wymiarze teoretycznym (poglądy polityczne) jak i praktycznym (demokracja pośrednia i bezpośrednia w naszym kraju). Natomiast życie społeczne to uczestnictwo w zmianie społecznej w makroskali. Nie rozpatruję tu indywidualnych relacji z ludźmi, ale samopoczucia jednostki w dużej grupie, jaką jest społeczeństwo.

Jarosław, Polskę zbaw!

            Fanatyzm jest straszny. Jedna z najbardziej zasmucających i człowieka i jego otoczenie patologii życia społecznego. Bezkrytyczna wiara w jedną, zazwyczaj niezbyt skonkretyzowaną i mocno odrealnioną wizję świata i nienawiść wobec wszystkich, co mają odmienne poglądy. Co ciekawe, taka postawa dotyka zwolenników wszystkich ważnych polskich opcji politycznych. Inna sprawa, że wśród tychże zwolenników, znajdują się także bardzo mądrze, trzeźwo, z dystansem myślący ludzie.
            Myślenie fanatyczne żywi się jedną, właściwą interpretacją wszystkiego. Jakiegokolwiek tekstu by nie przeczytać, będzie on nas utwierdzać w słuszności naszych poglądów. Nienawiść jest negatywną emocją, więc siłą rzeczy nie może powodować tych pozytywnych. Flow wynikający z nienawiści jest jak każdy inny flow, ale pytanie czy takie zachowanie wywoła w nas później dumę, satysfakcję? Wiemy, że każdą negatywną emocję możemy zamienić w coś dobrego, więc…da się. Problem w tym, że zazwyczaj to tak nie działa. Zazwyczaj nienawiść zostaje, kotłuje się i znajduje ujście w sposób niekontrolowany. Chyba absolutnie najlepsze ukazanie fanatyzmu (polecam całość "the wall"): 

Co Ty wiesz o świecie?

            Nieznajomość, czysto wiedzowa, mechanizmów rządzących życiem społecznym i politycznym znacząco przyczynia się do zwyczajnego niezrozumienia rzeczywistości. A jak rzeczywistości nie rozumiemy, jak wiadomo z poprzedniego artykułu, jest nam z tym źle. Poza tym, łatwiej podlegamy wszelkim perswazjom, dajemy się sterować. Gdy tak jest, to nic się nie dzieje, człowiek w niewoli może być szczęśliwy do czasu, aż się nie zorientuje, że w niej jest. A wtedy myśl „jaki ja byłem głupi” nie zmieni już przeszłości. I smutek. A tu przykład tego, że warto wiedzieć, co się dzieje: 

„Weź się ogarnij.”

Język młodzieżowy wytwarza piękne terminy, których pole semantyczne jest niezwykle szerokie. Ogarnięcie życiowe to szeroko pojmowana zdolność ułożenia sobie życia i sprawnego sprawowania nad nim kontroli. Poczucie „miejsce swoje odnalazłem i na miejscu siedzę mocno” dotyczy wszystkich aspektów życia, jest źródłem dumy, satysfakcji oraz chęci rozwoju. Bardzo mocno odnosi się do własnego miejsca w społeczeństwie, wykonywania odpowiedniej pracy, wyznawania określonych poglądów i dzielenia się nimi z ludźmi. Umiejętność ustawienia się – marzenie wielu, można wyliczać bardzo długo jej zalety, prawdziwie istotna, gdy mówimy o szczęściu.

masz ty wogóle rozum i godnośc człowieka?”

            Akapowa cnota. Człowiek, niezależnie od poglądów, posiadanych cech i własności powinien się nią wykazywać. Jeśli wszyscy ludzie tacy będą, nastanie najwspanialszy ze wszystkich ustrojów (akap) i wszyscy będą szczęśliwi i sprawiedliwi. Sprawa, że człowiek, który nią się wykazuje już dziś jest szczęśliwy, nie jest przez nich poruszana, bo to nie polityka, a psychologia. Zdolność rozumienia zjawisk społecznych, szacunek wobec drugiego, obcego człowieka, godne i moralne zachowania w taki sposób, by nikogo nie krzywdzić to fundament życia społecznego. Niestety, wciąż RiGCz jest dobrem luksusowym…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz