środa, 12 marca 2014

Coś się kończy, coś się zaczyna….

W ten oto sposób zakończyła się faza zasadnicza Plusligi 2013/2014 i rozpoczęły, póki co, formalne rywalizacje ćwierćfinałowe. Wielka czwórka ani myśli oddać swego miejsca w półfinałach komukolwiek z rywali. Rzutem na taśmę, niespodziewanie, dołączył do ich grona z ósmego miejsca waleczny zespół z Kielc, pokonując w ostatniej kolejce Skrę Bełchatów. Jednak to była faza zasadnicza. Była i minęła. Teraz zapominamy o tym, co było i walczymy w play-offach.
            Pierwsza próba sił, przedsmak ostatecznych rozgrywek o Mistrzostwo Polski 2013/2014, odbędzie się w ten weekend. Finały Pucharu Polski, gdzie również zmierzą się najprawdopodobniej zespoły z Wielkiej Czwórki. Wygrana da zwycięzcy nie tylko puchar, ale także przewagę psychologiczną przed najważniejszymi rozstrzygnięciami ligowymi. Stawka jest więc całkiem całkiem. Że o prestiżu i zapisaniu się w annałach już nie wspomnę.
            Boleję nad tym faktem, ale analizując szanse na zwycięstwo w Pucharze Polski realnie można rozpatrywać 4 zespoły, choć tak naprawdę zostało ich 8. Ze względu na zdecydowane przegrane nie będących w Wielkiej Czwórce drużyn w ćwierćfinałach Plusligi, trudno liczyć na jakąś niespodziankę. Choć może Olsztynianie akurat w meczu z ZAKSĄ…
            ZAKSA….Ten zespół to całkiem ciekawy przypadek. Z jednej strony 4. miejsce w fazie zasadniczej, odpadnięcie bez stylu z Ligi Mistrzów, stale ciągnące się problemy z Grzegorzem Boćkiem, a z drugiej…potężny potencjał, niekiedy uwalniany, jak np. w meczu o Superpuchar. Kędzierzynianie w tym sezonie grali raczej słabo, niekiedy jedynie wznosząc się na fajny poziom, ale co ciekawe, w ostatnim czasie wygrali wszystko, pokonując między innymi Resovię, a w ćwierćfinałach Plusligi Indykopl dwukrotnie bez straty seta. ZAKSA jest teraz na fali. Czy coś z tego wyniknie?
Dick Kooy - od postawy holenderskiego przyjmującego w dużej mierze zależy dyspozycja całej ZAKSY.
            Jastrzębski Węgiel to nasz reprezentant w Lidze  Mistrzów. I chyba tyle wystarczy jako opis. Jeden z czterech najlepszych zespołów Europy walczyć będzie także w czwórce tych polskich. Z jakim skutkiem? No cóż, tego dowiemy się wkrótce.
            Skra Bełchatów ma problem. Brak skutecznego ataku zadecydował o minimalnej porażce w półfinale Pucharu CEV, a na zakończenie Bełchatowian dopadła jeszcze klęska z Effectorem Kielce. Można więc mówić co najmniej o zachwianej dyspozycji, co oczywiście nie sprzyja przyszłym zwycięstwom, co oczywiście nie oznacza, że one nie nastąpią…
Mariusz Wlazły jeździł na żużlowym torze. Uczył go Krystian Pieszczek [WIDEO]
Mariusz Wlazły - niezmiennie w Skrze, niezmiennie lider, niezmiennie główny punktujący z nieomalże niezmienna od lat skutecznością. 
            No i Resovia….mówi się, że Rzeszowianie mają najlepszą dwunastkę na świecie, a ich porażka z Jastrzębskim w ćwierćfinale Ligi Mistrzów była spowodowana absencją Krzysztofa Ignaczaka. Mają potencjał, naprawdę świetnych zawodników pojedynczo, zgranych ze sobą. Brakuje im…Wiem czego. Obserwując grę Aseco można odnieść wrażenie, że wychodząc na boisko wyglądają (zapewne nie myślą, ale analizuję zachowanie) jakby za samo pojawienie się mieli zgarnąć trzy punkty. Brakuje im chęci wygrywania – czegoś, co pojawia się o wielokrotnych mistrzów sportowych. Tworząc razem Dream Team zapomniano, że jedną z najważniejszych cech każdego sportowca, oprócz umiejętności i warunków fizycznych jest pragnienie wygrywania. Tutaj jest ono słabsze, gorzej ukierunkowanie niż gdzie indziej. Taka moja refleksja natury psychologicznej.
            Jeszcze miesiąc temu odsuwałem od czołówki ZAKSĘ, uznając ją za najsłabszy aktualnie zespół. Kędzierzynianie, jak na złość, od tego czasu nie przegrali żadnego meczu Dziś zrobiłbym to samo ze Skrą, na podstawie już nie elementów czysto sportowych, ale ostatnich wyników. Na poziomie, który obecnie mamy, ważniejsze od potencjalnych umiejętności zawodników są te prezentowane – one nam mówią o potencjalnej, przypuszczalnej dyspozycji danego zespoły w trakcie najbliższych zawodów. Oczywiście, to tylko spekulacja, gdyż w sporcie jaki w życiu: można się do pewnych rzeczy przygotować, przewidywać, ale rezultaty mogą nas zaskoczyć.

Relacje radiowe na żywo z Pucharu Polski na antenie http://www.radiogol.pl/ :
czwartek, 17: ćwierćfinał: ZAKSA – Indykpol
sobota, dwa półfinały o 14.45 i 17.45
niedziela, finał 14.45

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz