niedziela, 23 marca 2014

Liga Mistrzów siatkarzy (17-23.03.2014)

No, to gratulacje dla Biełogorie, drugi Halkbanka Ankara, a w meczu o trzecie miejsce Jastrzębski pokonał Zenit Kazań, co jest wydarzeniem bez precedensu. Ale szerzej o siatkówce wkrótce, w podsumowaniu całości międzynarodowych zmagań klubowych. Teraz psychologia. W dzisiejszym odcinku zakończymy psychologię osobowości. Zakończymy z przytupem, bo poznamy podstawowe suwaki (Zależne od sytuacji) wyluzowanie – zestresowanie i nuda-zainteresowanie. Rozkminimy także zmęczenie psychiczne. Miałem nie pisać więcej o sobie, skoncentrować się jedynie na zasadniczym, głównym temacie mego bloga, więc ad rem.
            Postanowione: następnym dużym działem omawianym przeze mnie będzie psychologia szczęścia i sukcesu. Brzmi kusząco. Jest to ważne, gdyż ten tekst będzie dotyczył zasadniczo właśnie zagadnień związanych z sukcesem i szczęściem. Dzisiaj jednak, kończąc rozważania o psychologii osobowości, poobserwujemy ludzi. Opiszemy ich poprzez to, co robią, czyli jak zawsze, nic nowego. Skupimy się jednak nie na tym, jacy są, ale na tym, co czują jak robią. Bo o tym chyba jeszcze, w kontekście opisywania osoby, nie było.

„Close your eyes and begin to relax..."

            Ok, ludzi możemy podzielić na zestresowanych i wyluzowanych. Ci pierwsi w tym danym momencie się jakąś sprawą przejmują, a ci drudzy nie. Idąc dalej, możemy ludzi podzielić na często stresujących się i często wyluzowanych. A więc skłonność do stresowania jest cechą, różną od neurotyzm, żeby było śmieszniej. Jest to bowiem skłonność do odczuwania i nieomalże pielęgnowania w sobie tejże emocji. Sprawa o tyle istotna, że owa emocja pojawia się za często i powoduje niemożność wykonania danej czynności. Co ciekawe, pojawia się tym częściej, im gorzej ukształtowana jest dana osobowość, im więcej ma problemów, im gorsze podejście do życia. Takie cechy jak roszczeniowość, fanatyzm, brak dystansu , uciekanie od rzeczywistości – zdecydowanie zwiększają poziom zestresowania.
Prawo Yerkersa-Dodsona na uproszczonym schemacie. Reprezentuje ile stresu potrzeba, aby optymalnie wykonać zadanie łatwe i trudne. Szerzej o nim wkrótce. 

Miej wyjebane, a będzie Ci dane”?

            Ale wyluzowanie też nie jest zawsze dobre, gdyż często prowadzi do zwyczajnego nieróbstwa. Człowiek potrzebuje więc optymalnego, dla każdego innego poziomu stresu. Żeby było ciekawej, musi on być odpowiednią, ale nie stała wartością. W niektórych momentach potrzeba go bowiem więcej, a w innych mniej. Istnieje nawet coś takiego jak zarządzanie stresem – niektórym by się przydało. No oczywiście w dzisiejszym świecie o wiele większym kłopotem jest nadmiar stresu, ze wspomnianych względów, nie mniej motywacja nim też by się wielu osobom przydała. Motywacja rodem z Gothica: „Rusz dupę do roboty, albo dostaniesz kopa.”
Taki przykład szczęśliwego wyluzowania się. 
            Nuda to śmieszna sprawa. Znacie ludzi, którzy się nudzą i są zestresowani? Pozorna antyzteza okazuje się wcale prawidłowa. Nuda to obecny stan emocjonalny – nieciekawość, brak zainteresowania. A zestresowanie to także obecny stan emocjonalny, ale dotyczy wzburzenia emocjonalnego, niekoniecznie zainteresowania. Można więc stresować się o swoje życie, ale nie być zainteresowanym jego utrzymaniem! Taki paradoks, podobne sprawy zdarzają się całkiem często. Ba, ludzie, którzy się często nudzą, zazwyczaj mają problemy ze stresem.

„-Tato, jestem zmęczony
-Ale nic dziś nie zrobiłeś
-No właśnie i już jestem zmęczony”

            Odwrotnością znudzenia jest zainteresowanie. Jesteśmy zainteresowani czymś, gdy jesteśmy do tego zmotywowani (o motywacji już pisałem – inteligencja emocjonalna się kłania). Wtedy wykonujemy działania, działania, działania, aż w końcu męczymy się. To fizyczne zmęczenie znamy i rozumiemy. Natomiast istnieje taka rzecz jak zmęczenie psychiczne. Tak jak fizyczne powstaje przez działanie mięśni, tak psychiczne poprzez emocjonalność. Różną mamy kondycje w zależności od osobowości – wielka piątka, temperamenty, te sprawy. Wszystkie emocje powodują zmęczenie psychiczne. Ale jest pewien knyf – kogoś z Was męczy miłość, szczęście? No właśnie, generalnie to tak jakby mniej odczuwamy. Bo sukces, tak samo jak w przypadku zmęczenia fizycznego motywuje nas do dalszego działania. Odczuwanie szczęścia jest zazwyczaj związane z osiągnięciem jakiegoś sukcesu. I dalej, takie drogi sukcesów, małych celów, prowadzą do tego, że człowiek może praktycznie nie męczyć się psychicznie – jeśli mu na czymś bardzo zależy, jeśli kocha to, co robi. Takich ludzi zwie się pasjonatami. I to jest cudowne, o ile (zawsze jakieś ALE, co nie?) prowadzi do dobra. Bo Adolf Hitler też się psychicznie zanadto nie męczył. Pasjonaci są psychologicznymi kulturystami – nie do zdarcia, często pokonują nawet bariery natury fizjologicznej. Absolutnie niezwykła sprawa. Ja tak mam z psychologią i siatkówką, ale znam ludzi dalece lepszych w tym względzie w innych dziedzinach. Bo jak ktoś ma potężne zainteresowanie, to osiąganie kolejnych celów jest banalne i daje nawet więcej energii niż się zużywa na ich osiąganie!
Profesor Władysław Bartoszewski. Ma 90 lat i się nie meczy. Psychologiczny kulturysta w najwyższym stopniu. Podziwiam takich ludzi.  

Pytania:


  1. Zestresowany czy wyluzowany tak ogólnie?
  2. Kiedy brakuje Ci jednego a kiedy drugiego? Co robisz by to zmienić?
  3. Znudzony życiem czy ciekawy świata, a chociażby jednego z jego aspektów?
  4. Szybko się męczysz psychicznie? Co robisz, aby uzyskać lepszą kondycję?

Koniec :(


Wychodząc w przyszłość bloga, zasadniczo kończymy aspekty związane z czystym opisywaniem cech człowieka wg ściśle naukowych teorii. Teraz wiecie kim jesteście i kim inni są! Ludzie są naprawdę różni, fascynujący i piękni w swej inności, która nie zawsze (choć czasami) oznacza bycie gorszym. Moja kochana Pani Bogusia mówi, że „będziecie spotykać różnych ludzi” i właśnie te kilka artykułów o psychologii osobowości ma Wam, drodzy czytelnicy uświadomić, że „to też są ludzie”.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz