Stosunkowo dobry
tydzień. Relacje interpersonalne w góre, oceny w dół, ale cóż zrobić. Nic,
tylko się uczyć. Podrywu, rzecz jasna. No i psychologii. Sobotę podrywania na
Czaterii uznaję za udaną. W przeciwieństwie do meczu snooker (mimo wygranej)
czy Civka. „Nie, nie zrobisz nic”, „Trzeba pracować”. Zapoznaje się powoli z
twórczością Dream Thaater. Rock progresywny to, co prawda, nie poezja śpiewana,
toteż oceniam nieco inaczej, ale fajnie, fajnie. Zaskakujące, jak łatwe jest podrywanie. Jak
ludziom brakuje dobrych relacji interpersonalnych. Oczywiście, zmienienie
siebie w osobę atrakcyjna i odpowiednio się zachowującą trwa długo, zwłaszcza,
gdy robi się mnóstwo rzeczy wokół, ale warto, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo
warto.
Refleksja 72 – o moich fantazjach
Moje fantazje nie są jako takim
tekstem czy zbiorem tekstów. Są całym uniwersum, które stworzyłem. Ma ono swoją
historię, części, istoty. Oczywiście bazuje na innych wyobrażeniach. Fantazje
starają się wyobrazić konsekwencje wykorzystania pewnych konwencji
społeczno-politycznych. Prowadzą dość brutalną i radykalną dyskusje z obecnym
spojrzeniem na kwestie dotyczące ustrojów społecznych, godności człowieka,
chęci przetrwania.
Poznanie fantazji nie jest możliwe
przez przeczytanie o nich, bo są one bardzo trudne. Wymagają dużej ilości uwag
i komentarzy odautorskich (poza tym, są cały czas w fazie tworzenia). Dlatego
osoby chętne do poznania tych rozważań zapraszam na wejście w ten świat i
doświadczenie go empirycznie. Mimo takiego bezpośredniego kontaktu nadal są
trudne, dlatego wejście w ten świat wymaga odpowiedniego przyznania,
determinacji, cierpliwości i siły woli.
Fantazje ćwiczą wyobraźnię, pokorę,
kreatywności, siły woli, determinacji, trwania w postanowieniu. Są potężną
próbą osobowościową. Próbą, przez którą jeszcze nikomu nie udało się przejść.
Poznania fantazji wymaga olbrzymiej cierpliwości i wytrwałości, ale warto,
bardzo warto. Zachęcam do tego wszystkich, którzy nie boja się wzywań.
Refleksja 73 – o prostych rozwiązaniach psychologicznych
Nasz mózg skonstruowany jest tak, by
szukać najprostszych rozwiązań, uzasadnień danego problemu. Najprostszych,
czyli zwyczajnie najłatwiejszych, najpowszechniejszych, stosowanych przez
drogie nam osoby, autorytety. I to generalnie jest dobre, choć jak większość
mechanizmów poznawczych, nie prowadzi do prawdy absolutnej. Najczęstszym błędem
jaki popełniamy jest uznanie przyczyny czyjegoś zachowania, wypowiedzi za
niewłaściwą, bo zbyt prostą. Najlepszym przykładem są teksty literackie. Większość
z nich była pisana przez ludzi inteligentnych, którzy chcieli nam naprawdę
sporo przekazać, a my czytamy teksty schematycznie, powierzchownie, by wpasować
się w klucz. To olbrzymie uproszczenie prowadzi do lenistwa intelektualnego,
którego efektem są np. stereotypy.
W intrenecie mamy bardzo szybkie i
bezwzględne ocenianie stereotypowe. Dlatego podryw tam, a w realnym świecie
opiera się na zupełnie innym schemacie działania. Szybkie ocenianie zależy od
kręgów. W niektórych chociażby wspomnienie o czymś niechcianym od razu przylepi
do Ciebie jakąś negatywna plakietkę. Z drugiej strony, stałe mówienie o jakieś
wyznawanej przez daną grupę wartości wpływa bardzo pozytywnie na wizerunek
danej osoby. Obowiązuje to nie tylko w
stosunku do grup, ale także od pojedynczych osób. Wiedząc, że dana osoba czegoś
nie lubi, nie mówimy o tym, bo wtedy jesteśmy przez nią postrzegani negatywnie.
Dorosłość
Nie tyle lat –stu ukończenie
Co o życiu odpowiednie myślenie
Nie legalne rzeczy dozwolenie
Ale umiejętne ich rozłożenie.
Nie ukochanej posiadanie,
Ale prawdziwe człowieka kochanie.
Nie rozrywka, korzystanie z życia,
Ale rozwój, odpowiedzialność, cele do zdobycia.
Pełnoletność, a dorosłość - bardzo do rozróżnienia.
Jedno system, a drugie życie ocenia.
27.04.2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz