niedziela, 5 maja 2013

29.04-05.05.2013

            Dość długi opis tygodnia podzielę na kilka aspektów życia. Po pierwsze, zaczął się długi, niemal dwutygodniowy weekend majowy. W związku z tym leniuchuje od czasu do czasu zaganiany do roboty przez rodziców w sprzątaniu i przygotowywaniu domu na wiosnę (i na moja imprezę osiemnastkową). Leniuchując wykonuje całkiem twórcze czynności; gram w civka, poznaje twórczość Dream Theater, podrywam na Czaterii. Wszystkiemu daje wyrwa w przemyśleniach. Możliwość puszczenia myśli wolno jest rzadka i bardzo komfortowa – warto z niej skorzystać.
            Od dłuższego czasu odnawiam w sobie stare idee Alkolgii i stare, dobre czynności: jak grani, czytanie książek, analiza tekstów, fantazje, poznawanie ludzi. Znajomości internetowe są, choć bardzo mocno wybrakowane pod względem komunikacji, pozytywna sprawą, o ile dobrze się ich używa. Pozwalają poznać skrajności społeczne, swego rodzaju wyrzutków, osoby, które w intrenecie jedynie widzą miejsce, gdzie ktoś ich może zrozumieć. „Bez wysiłku tak możesz być kim chcesz.” Ciekawi ludzie, lubię ich.
            Czynię przygotowania do sobotniej imprezy osiemnastkowej. Podjąłem refleksją nad swoją twórczością. Jest niesamowita, to wszyscy wiemy. Ewoluuje, rozwija się, ale przetaczają się przez nią bardzo podobne motywy – miłości (w każdym wymiarze), odwiecznego sporu między sercem a rozumem, wpływu kultury, społeczeństwa, prawa na życie ludzi, tworzenia i zmieniania świata. 
            Wśród refleksji ściśle psychologicznych pojawia się cały czas potęga podejścia do rozmaitych aspektów życia. Dobre podejście wymaga kreatywności, samoświadomości, wiedzy, ale przede wszystkim odwagi. Odwagi by się nie przejmować, by patrzeć holistycznie,  mieć własny, mądry, ale świadomy swojej błędności pogląd na większość kwestii, na własne życie.
            Z wydarzeń świata tego:
  • Mistrzostwa Świata w snookerze. Finał Ronnie O’Sullivan (niesamowity człowiek) kontra Barry Hawkins rozstrzygnie się w poniedziałek (06.05)
  • Puchar ligi w snookerze. To jest jednak bardzo losowy sport. Mimo porażki poprzez pecha, nie poddaję się. Jutro 5 godzin treningu.
  • Duży ruch transferowy w siatkówce..
  • GP Szwecji na żużlu wygrał, podobnie jak dwa tygodnie temu, Emil Sayfutdinow.
            I jeszcze jedno: założyłem bloga. Trochę o nim myślę. Zacząłem poprawiać swoje teksty.  Śmiało pisać w sprawach: sugestii, co do jego rozwoju, polemiki z tekstami, chęci otrzymania więcej tekstów lub poznania mnie. Dużo spraw, do których się odnoszę, możecie nie znać. Chętnie wytłumaczę.   
            Lubię piosenki psychologiczne: można się pobawić w wyłapywanie problemów osobowościowych podmiotu mówiącego: http://www.youtube.com/watch?v=3ZBT1sVgeo8

Refleksja 74 – o problemach psychologicznych

            Mając te swoje już prawie osiemnaście lat, jak na swój wiek, podobno, dużo wiem i widzę. Oczywiście, nie tyle, ile bym chciał, ale nie zawsze mamy to, co chcemy. Niemniej już od roku pisze o rozmaitych problemach psychologicznych, dotyczących zwykłych ludzi; problemach niewidocznych, a bardzo rzutujących na jakość żywota, problemach ważnych i mających znaczenie dla ogólnej kondycji społeczeństwa, dla kultury, gospodarki, systemów emerytalnych itp. Psychologia bowiem, w szerszym ujęciu, zwierając w sobie tysiące ludzi o tych samych problemach rzutuje w prosty sposób na kondycje społeczeństwa. Dlatego uważam te informacje za coś ważnego i wartego poznania, a w przyszłości zwalczania błędów, promocji postaw pozytywnych i, koniec końców, szczęścia wszystkich ludzi.

Refleksja 75 – lenistwo jako naczelny problem współczesności

            Lenistwo to siódmy grzech główny. Nie pozwala nam realizować swoich potrzeb takich jak praca, relacje interpersonalne czy także wypoczynek. Przez nie jesteśmy stale zmęczeni (tak, bezczynność męczy), nie potrafimy nic zrobić, choć chcemy, zawodzimy innych, nie możemy się skupić, wykonać określonych zadań. Nie należy jednak mylić lenistwa fizycznego (o emocjonalnym i intelektualnym dalej) ze zła hierarchizacją, bo to dwie odmienne sprawy. Jeśli ktoś przeznacza więcej czasu na rozrywkę, to ok, jego wybór. Natomiast lenistwo fizyczne to czas spędzony na czymś, nad czym się w ogóle nie zastanawiamy. Cechuje go wykonywanie niepotrzebnych czynności np. przeglądanie Internetu bez uwagi, leżenie, siedzenie, bardzo luźny, niekonkretny i niekonstruktywny przepływ myśli oraz, co najważniejsze, całkowita niechęć do wykonania czegokolwiek. Lenistwo, owszem, jest potrzebą, ale potrzebujemy go bardzo mało. Zdecydowanie  za dużo w dzisiejszych czasach się lenimy fizycznie.
            Z czego wynika ta niepokojąca tendencja? Moim zdaniem ze zbyt dużej łatwości w osiąganiu celów, dostępności informacji, ilości bodźców. Jest to zjawisko ze wszech miar społeczne, socjologiczne. Gdy człowiek miał trudnospełnialne marzenia, więcej energii w nie wkładał i nie raz zawodził się. Hartowało to osoby żyjące kiedyś i motywowało do cięższej pracy lub znajdywania innych celów. Dziś, mogąc zrealizować mnóstwo marzeń bez żadnego czy z minimalnym wysiłkiem (zwróćmy uwagę chociażby na dostępność informacji, możliwość wyrażania własnej opinii, wolność osobistą i gospodarczą) ludzie ograniczają swoje aktywności. Skoro mamy wszystko, dlaczego starać się o więcej? Następuje przewrót priorytetów, zmiana gospodarki czasem. Wiele osób powie, że są bardzo zapracowane, mają mnóstwo zajęć i wcale się nie lenią. O tym w następnym akapicie.
            Szczególnie niebezpiecznymi, bo niezauważalnymi rodzajami tego problemu są: lenistwo intelektualne i lenistwo emocjonalne. Polega ono nie na leżeniu brzuchem do góry i robieniu czegoś, co jest zupełnie nikomu nie potrzebne, ale na braku wysiłku intelektualnego lub emocjonalnego. Robimy różne rzeczy, często twórcze, pracujemy, bawimy się, spełniamy nasze potrzeby przynajmniej w części. Ale….coś nie gra. Mianowicie, człowiek boi się zaangażować w coś emocjonalnie, myśleć o tym, poddać refleksji. Należy ściśle odróżnić te trzy typy: fizyczne (nie robienie praktycznie nic), intelektualne (nie poddawanie pod refleksję swoich działań) i emocjonalne (brak zaangażowania emocjonalnego w działanie).
            Brak odwagi intelektualnej ma bardzo prostą przyczynę. Mnóstwo ludzi ma zwyczajnie, poprzez kulturę, dokładnie określone, co ma robić i co ma myśleć, przez co nie podejmuje refleksji, nie analizuje swoich zachowań, nie wyciąga wniosków, nie filozofuje, nie myśli w sposób kreatywny. Jest to w dużej mierze wpływ mass mediów, telewizji, gazet, które wraz z informacją podają nam to, co mamy o tym myśleć np. Barcelona wygrała 2:0, ale to Real był lepszym zespołem w tym meczu. Wraz z wydarzeniem słyszymy opinię, choć tego nie widzimy. Oczywiście, ma to o wiele bardziej wyrafinowany i złożony charakter niż tu podałem. Nie szukamy informacji z różnych źródeł, nie dociekamy prawdy, bo tak wygodniej. Ludzie nie lubią myśleć generalnie.
            Zupełnie inna przyczynę ma lenistwo emocjonalne. Jej źródło leży, podobnie jak w przypadku fizycznego, w  wielości. Mamy dookoła siebie mnóstwo ludzi: w szkole, w pracy, w sąsiedztwie, na ulicy oraz idei, aspektów życia, które możemy realizować, bowiem lenistwo emocjonalne dotyczy w równym stopniu zaangażowania w relacje z ludźmi i w działanie. Owa wielość powoduje, że nie możemy skoncentrować się na konkretnej osobie, idei i w nią się zaangażować. Powoduje to rozszczepianie naszych emocji na mnóstwo celów, co w dalszej perspektywie ma wpływ na to, że poddajemy się przy niewielkich przeszkodach, szukając łatwiejszych dróg. Stąd m. in. duża liczba rozwodów, mało długotrwałych przyjaźni czy populizm w polityce. Kiedyś ludzie byli wierni, bo…zwyczajnie nie mieli innej opcji.
            Warto zwrócić uwagę na drogi obejścia emocjonalności. Oprócz standardowych mechanizmów od dawien dawna istniejących w naszych mózgach (np. nie myślenie o kimś, ignorowanie, ucieczka w inne miejsce), pojawiły się technologie, które nas odemocjowują. Przede wszystkim chodzi o tempo życia, przyspieszające, nie pozwalające się na zatrzymanie, na pomyślenie o kimś, które skłania do refleksji, która wyzwala emocje. Nie można się np. zakochać w ogóle o kimś nie myśląc. Poza tym, mamy mnóstwo sposobów komunikacji, które pozwalają na szybkie zignorowanie kogoś, odcięcie się od jego uczuć, problemów, które chce nam przekazać. Ucinamy, zubożamy komunikaty od innych ludzi poprzez stosowanie zagłuszającego kanału, którym jest np. internet, telefon. Pamiętajmy też, że dążymy do anonimowości w dzisiejszym świecie. Stąd świetne wyniki sprzedaży domów jednorodzinnych, zamkniętych osiedli czy samochodów. Owszem, te wynalazki są dobre i mogą nam pięknie służyć, ale źle z nich korzystamy i przyczyniają się one do odcinania się od starych znajomości, innych ludzi, którzy często mają bardzo ciekawe historie. Ale my nie chcemy ich słuchać, bo sami wiemy lepiej. Wiemy lepiej to, co nam mówią ci, którzy chcą, byśmy tak wiedzieli i byli święcie przekonani o własnej racji. Ale to temat na inna refleksje.
            W każdym razie ucinamy rozmowy, stawiamy zamiast kontaktu na rozrywkę. Coraz więcej czasu spędzamy w grupach, a coraz mniej z pojedynczymi osobami. Nie dbamy o stare relacje, o podtrzymywanie ich. A szkoda, bardzo szkoda. Wiąże się to po części, owszem, z hierarchizacją, ale owa hierarchizacja wynika dokładnie z lenistwa emocjonalnego. Brak odwagi do mocnej relacji, strach przez brakiem wzajemności, niezrozumieniem, brak zdolności komunikacyjnych, umiejętności autoprezentacji, pewności siebie, atrakcyjności, swobody. Tworzymy relacje leniwe emocjonalnie; rozmawiam z nim, ale jak coś pójdzie nie tak, to zawsze można od siebie odejść. Taka relacja nie ma prawa przetrwać. A brak stałych relacji prowadzi do wielu poważnych konsekwencji wymienionych wcześniej.
            Podsumowując, każda odmiana lenistwa (fizyczne, intelektualne i emocjonalne) jest niebezpieczna i charakteryzuje się określoną biernością. Efektem lenistwa jest mocne zaburzenie hierarchii potrzeb, które prowadzi do zmiany priorytetów w życiu. Postępowanie niezgodnie z właściwymi, rozwojowymi celami to prosta droga do własnego nieszczęścia i problemów społecznych. Zaś główna przyczyna lenistwa jest współczesne społeczeństwo i ideologie nakłaniające do złego korzystania z osiągnięć cywilizacyjnych. Przeciwieństwem lenistwa jest zaangażowanie - tak na koniec dla wiedzy i łatwości rozróżnienia semantycznego.

With great power comes great responsibility”

Niby pięknie, wspaniale – cel osiągnięty
Wielka moc, zdobycz – ideał zdjęty
Gdy pokusy kłócą się z zasadami
Człowiek zamiast cieszyć się sprawami
Złymi przejmuje się, zastanawia
Czy dobrze czyni, świat zbawia,
wykorzystuje swoje talenty, czy może go psuje
Czy czyn do założenia pasuje?
Sukces? Miara jego własna.
Dobro – czy aby na pewno wzrasta?
4.05.2013

Rozważania nad psychologią współczesności w oparciu o własne problemy osobowościowe i mnóstwo nieodwzajemnionych relacji.

Gdy nie ma, nie ma osoby.
To w zasadzie do życia osłody
Zostaje nam jeden człowiek – ja.
Coraz więcej osób się tego trzyma.

Miłości, przyjaźni, pasji wspólnej,
Myślenia, zaangażowania – relacji bujnej
Się nie nawiąże nie starając
Nie angażując, nie działając

Myślenie o sobie – odrzucenie
Uczuciowości: Ukochana – marzenie.
I tylko płacz pozostaje,
Zbyt wielu dróg rozstaje
5.05.2013

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz