niedziela, 19 maja 2013

13.05-19.05.2013

            Tydzień labilny emocjonalnie. Od szczęścia przez załamanie, znów do szczęścia. Wyciągnięte wnioski, idę dalej w życie z tą mądrością, którą przyswoiłem. Mam kilka planów, zastosuję, zobaczymy jak będzie.
            Taka mała refleksja: absolutnie, całkowicie, totalnie warto utrzymywać i odnawiać stare znajomości. Naprawdę, dużo w tym radości. Nie zapominajmy o ludziach, którzy stanęli na naszej drodze życia.    
Z wiadomości świata tego, mniej lub bardziej z nami wspólnego:
Chealsea Londyn wygrała Ligę Mistrzów
Legia Warszawa Ligę Polską już najprawdopodobniej
A Tai Woofinden GP Czech
            Oki, nie zanudzam, dużo tekstów powstało.

Zawahanie szczęśliwości

„Ciesz się późny wnuku. Jękły głuche kamienie. Ideał sięgnął bruku”
Super: ukochana i marzenia.
Ignorować: oceny, wydarzenia
Nie moje - nieistotne. Wspaniale!
Zawsze jest mnóstwo ale.

Człowiek szczęśliwy, niby,
Gdy się załamie, pęka, żywy
Półmartwy, trup, gdy smutek
Zagubiony, wyrzutek

Kochany, lubiany
Przytłoczony, nierozumiany
Atakowany, kwestionowany,
Skłócony z sobą, przegrany.

Dla świata, dla ludzi, oddany
Swojej idei, misji, fantazjowany
Świat. Czy wyimaginowany?
Nie poznasz, zacofany.
13.05.2013

„Jestem sam”

Błąd, fraszka, iluzja!
Bezmiłość, strata, zaprzeczenie
Idei,
wszystkiemu,
życiu

I krocz sobie tak, dzielnie przez życie.
Pracuj, ucz się, miej nadzieje, obficie
Wylewaj na innych miłość, świadom własnego braku
Tak, wymagajcie, znęcajcie się - już blisko wyroku…

Psychologia – bunt, wyparcie, znieważenie
Wszystko opisze, by lepsze było istnienie
Moje, Twoje, nasze, całego świata,
Niech niszczy, zabija wrażliwca-wariata.

Romantyko-pozytywista na ścieżce do nicości.
Wie o tym dobrze, dał się ponieść uczuciowości.
Gdy napęd się zaciął, zgrzytnęły zawiasy.
Już brak zasad, zostały jedynie kwasy.
16.05.2013

Psychologia a polityka cz.2

            Ludzie, a zwłaszcza Polacy mają tendencję do „rozmów o polityce”. Zazwyczaj ograniczają się one do  narzekania jaki to rząd głupi, nieporadny, jak nas okrada i nie jak to przez niego możemy godnie żyć. Oczywiście nikt nie pomyśli, że ma się tyle pieniędzy, ile się samemu zarobiło, a rząd wybierają ludzie w tym ci narzekający, którzy i tak głosują za tymi samymi, zapatrzonymi w siebie populistami, bo patrzą za wąsko. Zwyciężają te partie, które mają najlepsze sposoby przekonywania, a nie najlepsze programy. O tym jaki program i dlaczego jest najlepszy pisałem w poprzedniej refleksji. W tej opiszę dlaczego powstają pewne niewłaściwe tendencje i programy polityczne.
            Zasadniczym problemem związanym z polityką jest to, że ludzi uważają, że rząd jest im coś winny, tak samo jak żona, szef przyjaciele, Pan Bóg itd. Otóż nie! Wszystko, co człowiek osiąga, na wszystkich gruntach to efekt jego pracy, kreatywności, działania. Nikt nie jest nikomu nic winny, spodziewanie się czegoś od kogoś jest przyczyną wielu rozczarowań. Zainteresowanych dalej tą tematyka odsyłam do asertywności.
            Niestety, rządzący wiedzą o tym i starają się te potrzeby zaspokajać (o, nierozumni z jednej strony, a z drugiej całkiem sprytni). Nawet nie tyle realizacja, co sama obietnica realizacji przynosi im poparcie. Następuje mobilizacja sztabów politologów i socjologów tylko i dokładnie  na czas wyborów. Ludźmi sterują pieniądze, nie jak kiedyś łapówki, ale wydane na osoby, które przekonają, przygotują programy, kampanie itd. Oczywiście można się wysilić i poszukać lepszych opcji wyboru, ale jesteśmy leniwi intelektualnie, zresztą po co, to i tak nic nie zmieni itd.
            Z pomysłów, że ktoś mam nam zapewnić byt, bo sami nie jesteśmy w stanie na niego zapracować wziął się socjalizm i komunizm. Wszystko pięknie, ale…1. W człowieku jest naturalna potrzeba bogacenia się i pracy na swój byt, nie na innych. 2. Zawsze znajdą się leniuchy, którym się nie będzie chciało. W efekcie porządni ludzie pracują na leniuchów, coraz więcej osób to leniuchy, rząd podwyższa podatki, pracusie wyjeżdżają i bankructwo. To nie działa. 
            Kolejnym zjawiskiem społeczno-politycznym, które warto szerzej omówić jest populizm, czyli dostosowywanie stanowiska partii do obecnie panujących trendów społecznych. W Polsce po mistrzowsku robi to Platforma Obywatelska, która nigdy nie miała, nie ma i mieć nie będzie ustalonych poglądów. Jest to zbiór osób, które chcą dotrzeć do koryta i się przy nim obłowić. Nie zależy im na kraju, a na sobie. Zasadniczo populizm jest dobry, bo dostaje się do władzy grupa przedstawicieli, która reprezentuje interesy ludzi, więc wszystko gra. Niestety, politycy wykorzystują to, aby zdobyć dla siebie pieniądze. Jak tego uniknąć? Głosować na ludzi z misją i stałymi poglądami, a nie na populistów, których celem jest swoje dobro.
            Kolejnym ważnym terminem jest nacjonalizm. Polega on na promowaniu danego narodu (kultury, stylu życia) na danym terenie. Sama postaw jest jak najbardziej wskazana. W ramach asertywności człowiek (grup ludzi) głosi dane wartości, uznając je za dobre. I super. Jednak państwo nie powinno wpływać ani normować ich. Dlaczego? Albowiem jest to sztuczne. Ludzie mają sami z siebie się dokształcać, edukować kulturowo. Naród to ludzie, nie kraj czy ustrój. Natomiast ostro krytykuję szowinizm, czyli postawę wrogości wobec innych narodów. W ogóle cała nienawiść do kogokolwiek jest zła, bo prowadzi do destrukcji.
            Podobnie sprawa się ma z państwami teokratycznymi czy wyznaniowymi. Wiara jest osobistą sprawą każdego człowieka czy grupy ludzi. Państwo ma za zadanie pozwolić wspólnotom wyznaniowym działać. Wszelkie oddziaływanie Kościołów czy grup ateistycznych, filozofii na ustrój, rząd, państwo jest niewłaściwe, bo dyskryminuje mniejszości na danym terenie. Czy lekcje religii katolickiej nie dyskryminują prawosławnych? Nie może z drugiej strony dojść do sytuacji jaką mamy we Francji. Noszenie symboli religijnych, budowanie miejsc kultu, głoszenie wiary powinny być jak najbardziej dozwolone prawnie.
            Spór, który od lat obserwować można na wielu scenach politycznych Europy jest miedzy lewicą a prawicą. W skrócie: lewica dąży do rozszerzenia uprawnień socjalnych, podwyższenia podatków i liberalizacji życia osobistego, a prawica do zwiększenia siły gospodarczej kraju oraz zachowania tradycyjnego stylu życia. Różnice są bardzo płynne. Ciekawym i wartym rozważenia jest fakt dlaczego tak się stało. Najprawdopodobniej wynika to z tendencji populistycznych w społeczeństwach.
            Odwieczny spór, nie tylko w polityce, ale także w życiu dotyczy tego czy zostawiać stare, tradycyjne, działające rozwiązania czy wprowadzać nowe. Pierwsza doktryna to konserwatyzm, a druga to liberalizm. Rozwiązanie tego problemu jest następujące: zostawić ludziom wybór. Wszelkie unowocześniające przemiany zachodzą na gruncie społecznym.
            Ostatnim problemem związanym z polityka, choć ściśle psychologicznym jest fanatyzm, który oceniam zdecydowanie negatywnie. Jest to bezkrytyczne przyjmowanie danych racji za właściwe, pozbawione jakiegokolwiek nie tylko sceptycyzmu, ale także szacunku do wyznawców innych poglądów. Negatywne jest to przede wszystkim dlatego, że taka osoba kieruje się nienawiścią, która ma tylko i wyłącznie destruktywny charakter. Niestety, w naszym kraju jest on bardzo powszechny. Reprezentuje Go Prawo I sprawiedliwość, w której to partii słowo prezesa jest najwyższą władzą. Jak widać, fanatyzm ma dość duże poparcie. Idea, głosujcie na mnie, to wszyscy będziemy szczęśliwi działa. Cóż za głupota!

Refleksja 77 – o psychologii ludowej

            Psychologia jest nauką o człowieku, jego zachowaniach, motywacjach, uczuciach. Jest to młoda nauka, bo powstała pod koniec XIX wieku (wcześniej była gałęzią medycyny i filozofii) dzięki działalności Zygmunta Freuda. Z racji swojej młodości składa się z wiele metateorii ( w przeciwieństwie np. do matematyki, gdzie jest jedno założenie) i jeszcze większej ilości teorii, które są bazowane na kilku metateoriach. Mimo całej złożoności, trudności i chaosu w psychologii i tak obejmuje ona zakres wiedzy całościowo, wiedzy sprawdzonej i udowodnionej eksperymentalnie.
            Często rozmawiam o psychologii z ludźmi. Ci nie znający się na niej zupełnie stosują w swoich żywotach tzw. psychologię ludową. Wyimaginujcie sytuacje: spotykają się dwie osoby i jedna drugiej zwierza się z problemu i prosi o radę. Żadna nie miała nigdy do czynienia z psychologia jako nauką. Wtedy ta druga osoba mówi psychologia ludową, czyli utartymi poglądami, frazesami, które często mają trochę racji, ale są bardzo osobiste, bądź populistyczne i zdecydowanie nie całościowe. Są nimi np. „Zawsze bądź sobą”, „rodzina jest najważniejsza”, „ten typ tak ma”, „raz w dupę to nie pedał”, „Zachowuj się grzecznie”. Jak widać, są one bardzo niekonkretne i można je interpretować wielorako. W tworzeniu takich „Złotych myśli” uczestniczy przede wszystkim pojedyncze doświadczenie danej osoby, opinie innych oraz kultura.
            Mówiąc o złotych myślach psychologii ludowej, mówię w zasadzie o zasadach życia danej osoby, a czynniki je kreujące kreują także osobowość. Ej, ej, ale zaraz…Tak samo jest z każda nauką życia. Jak widzimy, że do dwóch jabłek dodamy dwa, to będą 4, jak widzimy, że taka forma jest częściej stosowana, jak widzimy jak ludzie to robią by się udało. Samouctwo z doświadczenia, opinii, czynności znajomych i uwarunkowania kulturowe. To samo. Bez metody naukowej. Dlaczego warto uczyć się psychologii? Z tego samego powodu, z którego warto uczyć się biologii, chemii, fizyki i geografii. Widza jest pewniejsza, ugruntowana, mamy mniejsze szanse na popełnienie błędu. Ba, nawet bardziej. Dlatego, że psychologia, jeśli się ją dobrze zastosuje, znacznie zmienia jakość naszego życia i kontaktów z otoczeniem.
            Inną kwestia jest to, że dużo osób ma wysoko rozwiniętą inteligencję emocjonalną, która pozwala im na dobre relacje z ludźmi. Ich rady co do zachowań są z reguły trafne. Z reguły. Istnieją doskonali podrywacze i manipulatorzy, którzy nigdy nic o tym nie czytali. Istnieją, ale jest ich niewielu. Bardzo niewielu. Dzięki metodzie naukowej, poczytaniu, zapamiętaniu i zastosowaniu, każdy może lepiej sobie radzić na bardzo szerokim polu relacji międzyludzkich. Psychologia ma mnóstwo zastosowań. A jakakolwiek nauka jeszcze poszerza nasze możliwości, horyzonty myślowe.
            Podsumowując, nie ma zamiaru przekonywać Cię do zrezygnowania z półprawd psychologii ludowej i zajęcia się nauką. Głupimi ludźmi łatwiej się steruje. 

Psychologia ludowa cz. 2 – przyczyny

            Zastanawiało mnie co dokładnie jest źródłem złotych aforyzmów psychologii ludowej. W pierwszej refleksji wyodrębniłem 3 czynniki: doświadczenie, presję grupy i presje kultury. W skrócie, jak przy każdym wydarzeniu – bodźce. Scharakteryzuję te czynniki i wykażę ich cechy pozytywne, którymi należy się kierować i negatywne, od których należy stronić.
            Najpierw doświadczenie. Człowiek to tak skonstruowana istota, która  kieruje się doświadczeniem. W metateorii behawioralnej nazywa się to warunkowaniem. Zarówno klasycznym (skojarzenia) jak i sprawczym (kij i marchewka). To jest absolutna podstawa psychologii. Doświadczenie, oprócz odruchu sprawianego przez warunkowanie, prowadzi do myślenia. Nie będę tu rozpatrywał typów myślenia, którym bliżej do logiki i filozofii niż psychologii. Dodam jedynie, że myślenie bardzo pomaga, choć boli (dlatego ludzie nie lubią myśleć, o czym za chwilę). Jeszcze jedno: musimy uważać, by naszych doświadczeń nie traktować zbyt dosłownie, zbyt mocno, skrajnie. No i trzeba pamiętać o sceptycyzmie oraz przede wszystkim patrzeniu szerzej niż tylko przez pryzmat własnej osoby.
            Presja wytwarzana ze strony rozmaitych, mniejszych lub większych, bliższych lub dalszych grup jest bardzo ważna, bo mocno wpływa, oddziałuje na nas, pozostając niezauważoną. Nagle kupujemy te same ubrania, co koleżanki, pijemy to samo piwo, co koledzy, uprawiamy seks jak gwiazdy porno. Dzieje się tak z potrzeby akceptacji i bezpieczeństwa; jeśli robisz coś jak wszyscy, to istnieje większa szansa, że zostaniesz zaakceptowany jako część grupy i będziesz bezpieczny. Grupa ma bowiem większa siłę oddziaływania. Niestety, czasem grupy się mylą, myślenie indukcyjne zawodzi. To, że wszyscy zabijali Żydów, nie oznacza, że to jest dobre.
            Oddziaływania na społeczeństwo, w tym na grupy, ma za zadanie często kreować poglądy społeczeństw na jakiś użytek. Przybiera to rozmaite formy: marketingu, propagandy, akcji społecznych. Mniejsza z formami i celami. Miejmy jednak świadomość, że kształtuje to bardzo mocno nasze postępowania poprzez wywoływanie uczuć, określonych działań. Nie widzimy, z powodu małej samoświadomości, takich efektów, ale one są i to bardzo, bardzo potężne.
            Ostatnim elementem jest kultura, tradycja. Kreuje ona duża część naszych zachowań i poglądów, głównie na gruncie logicznym. Jest to efekt myślenia konserwatywnego i dziedziczenia pewnych zachowań po przodkach. Zgodnie z tym tokiem rozumowania, nie należy nic zmieniać, bo wszystko, co było, było dobre. Takie jest twierdzenie. Na myślenie i działanie jednak nakładają się inne czynniki, więc świat idzie do przodu (albo do tyłu). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz