niedziela, 14 lipca 2013

8.07.-14.07.2013

            Cały czas zachwycam się teorią rozwoju psychospołecznego Eriksona i ogólnie psychologią, obserwując jak bardzo jej teorie przekładają się na nasze żywoty. W moim przypadku nacisk kładę na zagadnienie spłatania tożsamości, poszukiwania siebie, swojego ja. Dlaczego tak się dzieje? Otóż w wieku 18 lat, stając się prawnie osobą dorosłą i odpowiedzialną za siebie, wyszedłem z Dream Theatrowego „Solitary Shell” i zobaczyłem moc wyborów i dróg. Doszło do konfrontacji mniej lub bardziej kuszących ofert z tradycją wartości chrześcijańskich, które przyjąłem gdy byłem młodszy. Tarcie to istnieje nadal, o nim traktuje poemat „Sumienie” mojego autorstwa. Na człowieka wpływa mnóstwo czynników, co sprawia, że nie może on być tym, kim chce. Owe Myslovitzowe:  „Wiem, kolejny raz nie mam szans być, kim chcę.” „Nie mogę zrobić nic, sterowany jestem wciąż”. Jednak te problemy przeżywali inni jeszcze lepiej umieścili je w literaturze. Dokładniejsze opisy w linkach interpretacyjnych.
            Kupiłem sobie 4 gry i już zacząłem grać. I chyba  na tym oraz na francuskim i snookerze będę spędzał swój najbliższy czas. Lubię siedzieć w domu, znajduję sobie zajęcia, jest super. Czuję się szczęśliwy i spełniony. I wiem, chce zostać komentatorem sportowym. To jest cudne zajęcie. Na razie jako wolontariusz przekonuje się o jego cudowności komentując mecze, oczywiście z mojego domu w radiogol.pl. Zapraszam do słuchania wszystkich ludzi bez względu na wiek, płeć, kolor skóry, kształt nosa czy orientację seksualną.
            Dodam jeszcze inszą refleksję. Mimo tych kuszących, nowych dróg, które zauważyłem, cały czas dostrzegam niewysłowione piękno tradycji gimnazjalnych, bo chyba tak mogę je nazwać. Niedzielny Tetris, religia, słuchanie poezji, muzyki w skupieniu, rozmyślanie o wielu sprawach. To jest coś, co sprawia, że czuje się szczęśliwszy oraz bogatszy. Wszystkim polecam. Myślenie boli, ale tylko tych, co próbują, a nie umieją.

            Cz.4 – o rezultatach oceny

            Pasujemy do siebie na podstawie nie tego jakie mamy osobowości, ale tego, jakie myślimy, że mamy osobowości. To rozróżnienie jest ogromne, ponieważ daje potężną ułudę, którą można wykorzystać w zamieraniu znajomości. Bardzo przydatnymi cechami czy umiejętnościami są kalibracja, empatia czy samoświadomość. Na podstawie nich dokonujemy, mniej lub bardziej właściwej oceny i podejmujemy mniej lub bardziej właściwe oraz mniej lub bardziej świadome decyzje dotyczące znajomości, które zawieramy.
            Krótko mówiąc: ocena osoby przyczynia się do relacji z nią. Definiuje poziom i zażyłość relacji, pozostając z nią w ścisłym związku. Dla przykładu, oceniając kogoś jako osobą przyjazna, nawiązujemy z taką osobą koleżeńską relację. Relacja wpływa na ocenę tej osoby, a ocena na dalszy rozwój relacji. Dlatego też możliwe jest, ale wraz z rozwojem relacji coraz trudniejsze zmienienie wizerunku w oczach ludzi. To dość oczywisty wniosek, ale należy o nim pamiętać.
            Wniosek wnioskiem, dla naukowca rzecz ważna, dla zwykłego człowieka nic nie znacząca. Opowiem teraz dość szeroko o wykorzystaniu tej zależności. Budowanie właściwej oceny wśród ludzi, zwłaszcza wśród danej grupy (targetu) nazywa się budowaniem wizerunku, a określone działania składają się na reputacje danej osoby. Istnieje mnóstwo grup zajmujących się, za opłatą, zmianą sposobu postrzegania osoby przez społeczeństwo. Mimo psychologicznej różnorodności każdego człowieka, można wyróżnić kilka cech, które większość osób uznaje za pozytywne u drugiego człowieka. Warto jest je w sobie pielęgnować i umieć je pokazać. Najważniejszą i najogólniejszą jest szeroko pojmowana kultura osobista. Poza tym, znajomość wszelkich oczekiwań osoby czy grupy. Umiejętność wpasowania się w te, często niewypowiadane zasady daje nam niesamowite możliwości rozwoju.

            Sumienie c. d.

Walcz, walcz, tocz nieustanny bój,
Nikt go za Ciebie nie wygra, on cały Twój,
Najtrudniejsza, bo całożyciowa walka,
O lepszego, wspanialszego Alka.
Bitwa z samym sobą – niekończące się miserium
Impereare sibie est maximum imperium.
Ale zwycięstwo chwalebne, w przeciwieństwie do hańby odwrotu,
Unikania starć, ucieczki, wewnątrzosobowego przewrotu
Trzeba dokonać radykalnej zmiany ku lepszemu
Bytowaniu w tej rzeczywistości i życiu wiecznemu.

Inni? – fascynacja i odkrywanie.
Ja? – walka i przegrywanie
Splątanie tożsamości – dojrzewanie.
Intymność – marzenie. Realizowanie
W toku. Problemy i upadki.
Mistyczne sumienie osobowości – zadatki
Na coś wielkiego, potężnego, zdobycie świata.
Bez miłości, wartości, to sił strata.
Twoich dla obcego interesu
Definiuj, definiuj, definiuj! Procesu
Tego nie daj zatrzymać. Wspomagasz go i wspierasz
W przeciwnym razie żyjąc umierasz
Jak robot, syntetyk odpowiednio zaprogramowany
Działasz ułudą siebie, realizując (niezbyt) własne plany
06.07.2013


            Z płyty o znamiennym tytule :”Sześć stopniu wewnętrznej turbulencji”. Utwór mówi o problemie bycia sterowany przez społeczeństwo, przez rodziców, o braku własnej, unikatowej tożsamości. Człowiek nie może być  ograniczony do funkcji wypełniania czyichś ambicji, rozrywki, czy innych potrzeb które kontakt międzyludzki zaspokaja. Każdy potrzebuje własnej wyjątkowości! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz