poniedziałek, 8 lipca 2013

1-07.07.2013

            Ukraina przez cały tydzień. Bardzo fajna wycieczka. Pełna gór, zmęczenie, pięknych widoków, kwasu chlebowego, nocnych rozmów no i oczywiście….refleksji. Choć ich mało, konkretnie – jedna.
            Wraz z końcem wycieczki rozpoczęły się wakacje. Mam kilka postanowień i pomysłów na nie. Trzeba przejść kilka gier, pooglądać filmy, poczytać książki, pouczyć się (tak, za rok matura). Kilka spraw w kwestii pracy nad sobą, ponadto muszę znaleźć jakieś źródła finansowe, najlepiej za dziennikarstwo.

Refleksja 84 – psychologia a religia

            Stwierdziłem, że potrzebne jest objecie całej wiedzy, która prezentuję pewnym założeniem, podstawą, fundamentem. Nieraz o tym przypominam i cały czas czuję, że nie potrafię tego spójnie powiedzieć i zastosować do siebie. Jest to moje indywidualne podejście, niepoparte naukowo, hipotetyczne i osobiste. Mianowicie, poznawanie ludzi, wszystkiego, co z nimi związane w szeroko rozumianych naukach społecznych to wielka pasja, którą rozwijam. Ci ludzie zostali stworzeni przez Boga, są jego dziełem. Założenie religijne, teologiczne podaje w całości, bez wyjątków dobre i właściwe podejście do życia, wartości, którymi trzeba się kierować. Polecam poczytanie tekstów czy to KKK czy encyklik, by je dokładnie poznać, bo ulega wielu przekształceniom zasadą głuchego telefonu.  Natomiast ja badam wszelkie odchyły od tego ideału, do którego staram się dążyć. Odchyły, problemy, złe tendencje będące dziełem Szatana, które prowadzą do braku szczęścia.
            Oczywiście, w tekstach teologicznych nie ma mowy np. o budowaniu atrakcyjności czy syntetyzowaniu szczęścia, moim zdaniem, niezwykle ważnych problemach współczesności. Dlatego warto szukać wiedzy poza tym, ale musimy pamiętać o założeniu. Jakakolwiek religia musi być zawsze na pierwszym miejscu, nie może ograniczać się do obrzędowości, bo wtedy traci swój sens. I od tego założenia nie może być wyjątków. Często o nim zapominamy, uznając za zbyt oczywiste, przez co mało ważne, skupiamy się na innych, trudniejszych, ciekawszych rzeczach. Jednak aspekt religijności, jej potrzeba jest w nas zawsze, mimo uznania jej za niebyłą.

Refleksja 81. – o ocenianiu ludzi Cz.3 – o pasowaniu do siebie

            Bardzo wiele razy słyszę teksty typu „nie pasujemy do siebie”, nie jesteś w moim typie” itd. Uwarunkowane jest to oczywiście osobistymi preferencjami, natomiast bardzo mocno wpływa na to jak oceniamy drugiego człowieka np. jeśli dana osoba nie podoba nam się z wyglądu, to twierdzimy, że jest brzydka. A przez to zapewne i głupa oraz nieciekawa. Uproszczeń tych dokonujemy poprzez warunkowanie klasyczne podyktowane ściśle subiektywna oceną. Najlepiej pasujemy do osób, które stawiamy w kategorii ogólnego lepszejstwa na równi z sobą. Także zarówno osoby pyszne jak i niepewne siebie nie pasują, w ich mniemaniu, do drugiego człowieka.
            Obiektywne dopasowanie zależy oczywiście od wspólnych cech i zdolności porównywanych istot. Dokonujemy do pewnych przybliżeń i uogólnień. Jednak pasowanie do siebie nie oznacza bezpośrednio dogadywania się. Podobieństwo osób nie oznacza, że im się będzie dobrze powodziło w relacjach. Im większa obiektywna lepszejszość, tym lepiej dla relacji, która wówczas utrzymuje się na równym poziomie. Co do zainteresowań, powinny być trochę wspólne i trochę różne. To dobrze, by mieć o czym rozmawiać, ale warto też się uzupełniać w wielu kwestiach.
            Warto zwrócić uwagę na kilka innych faktów. Po pierwsze, traktowanie siebie na równi zależy od umiejętności dopasowania się do człowieka, znalezienie wspólnego języka. To prowadzi do rozwoju relacji na gruncie przyjaźni i zaufania, ale nie związku erotycznego. Tu zaś przydaje się seksualizacja relacji, budowanie własnej atrakcyjności w oczach drugiej osoby. Połączenie tych elementów czyni nas zarówno w pełni komunikatywnymi i równymi jak i atrakcyjnymi i podziwianymi. Pominiecie pierwszego wątku skutkuje olbrzymią wyrwą w  relacji typu. On jest za mądry/głupi, nie dogadujemy się. Osoby z takimi problemami proszone są o stosowanie więcej empatii w rozmowach, umiejętność słuchania, cierpliwości i po prostu praktyki w relacjach z ludźmi. Z kolei problem z atrakcyjnością skutkuje zrzuceniem w tzw. Friendzone, byciem nieatrakcyjną ciota, bez godności, którą można tylko wykorzystać. Sad but true.

            Kalibracja w tym rozumieniu to umiejętność dobrania odpowiedniej ilości i proporcji zachowań na rzecz wytworzenia komfortu relacji i atrakcyjności celem uzyskania pożądanego rozwoju relacji. Proporcja i ilość zależy od obiektu (osoby) i okoliczności działania. Umiejętność dobrania i kontrolowania zachowań jest niezwykle skuteczną droga do wytworzenia w drugiej osobie odpowiednich uczuć, a dalej wręcz do sprawowania nad nią kontroli. Jednak nie należy zdecydowanie do rzeczy łatwych. Wymaga olbrzymiej wiedzy i pracy nad sobą. Poza tym takie umiejętności często prowadzą do problemów z panowaniem nad sobą i rozmaitych patologii. Ludzie zdolni na ogół są mniej szczęśliwi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz