niedziela, 1 września 2013

Ostatni tydzień wakacji 26.08-1.09.2013

            Zaiste piękna noc; zawsze początek roku szkolnego budzi we mnie pozytywne emocje, napięcie, mobilizację. Niedzielny Tetris był wyjątkowo obfity w przeciwieństwie do tygodni go poprzedzającego. Obfity tez będzie ten wpis; coś dużo myśli dało się upiśmiennić.
            Odchodzę na chwilę od refleksji o religii, choć starałem się trzymać blisko psychologii, i wracam do psychologii społecznej, do dawniejszych tekstów o mediach, o psychologii społecznej, czyli tym, co bardzo lubię. Na dobry początek uzupełnienie refleksji o mediach, nieco chaotycznie o kulturze medialnej jako takiej. Następnie zaś poważny i trudny tekst o narodowości. Na koniec dwa wiersze, w znanym już nurcie powołania, szukania tożsamości.

Refleksja 83 – o mediach cz.3 Kultura medialna

            Najprostsza, choć nieścisła definicja kultury medialnej, to zjawisko, w którym ludzie zamieszkujący dany obszar maja łatwy dostęp do źródeł informacji. Ich dystrybucja zajmują się media, które dbają o ich jakość, filtrują je, opakowuje w różne ideologie, filozofie…
            No i mądrzy ludzie szybko dostrzegli potęgę choć drobnych zmian dokonywanych w przekazywaniu informacji. Za pomocą pieniądza przekonali media, żeby dawały ludziom takie, a nie inne informacje. Są to środowiska polityczne, biznesowe, ideologiczne, religijne i inne.
            Zasadniczym pytanie, na które chcę odpowiedzieć w tym tekście jest: jak to się odbywa? Jakich środków używają wszystkie media by zarabiać? Jak się bronić przed perswazjami i manipulacjami? Dużo tych pytań, ważnych kwestii, które należy poszerzyć, rozważyć.
            Zarabianie na materiałach medialnych, dziennikarskich czy artystycznych odbywa się za pomocą biletów czy w przypadku telewizji abonamentu no i dzięki reklamodawcom. Jednak by wszystko miała miejsce potrzeba…oglądalności. I tu wszystko jasne. Idziemy dalej.
            Jednak sama oglądalność to za mało. Najpotężniejsze korporacje medialne (jest ich 5, można poszukać w Internetach. Władają one znaczną częścią marek filmowych, telewizyjnych czy internetowych) są wynajmowane by propagować pewne wartości. Owe wartości, które wymieniałem w części 2. Prowadzą do wychowania odbiorcy tak by więcej oglądał (to jasne i opłacalne – tzw. autopromocja), ale także by zadowolić te wynajmujące media instytucje różnego typu.
            Obrona przed wpływem mediów na nas jest niezwykle trudna dlatego, że ów wpływ jest stały i transparentny. Jest jak bezobjawowa choroba wyniszczająca nasz organizm, gdyż ogranicza myślenie. „Don’t use brain; you have tv.” (O narzucaniu myśli i idei pisałem już coś, gdzieś, kiedyś. Patrzcie, jak wszystko ładnie się uzupełnia.) Należy przede wszystkim znać przyczyny, sposoby i cele oddziaływań i je zauważać. Ponadto warto patrzeć na filmy, seriale, reklamy itp. z innych punktów widzenia. Nie tylko je normalnie oglądać, ale też rozebrać na czynniki pierwsze. Można spojrzeć z punktu widzenia fachowego, społecznego, psychologicznego, teologicznego. Byle nie ograniczać się do jednego punktu widzenia, czyli takiego jak chce nadawca.
            Kultura medialna, nieodłączny element epoki informacji, przyczyniła się do wzrostu znaczenia nauk społecznych. Pomogła społeczeństwom wzbogacić się oraz dała podstawy wolności słowa i czynu. Ukazała różne drogi życia i wyedukowała całe pokolenia odbiorców pokazując świat poza ich własnym otoczeniem. Mam mnóstwo zalet i dlatego warto oglądać telewizję! Ale uzbrojonym okiem, uważając by nie dać się nie tyle przekonać, co nieświadomie przekonać do złego.

Refleksja 90- Naród, państwo, nacjonalizm, faszyzm, patriotyzm, nienawiść i wojny – czyli o konflikcie w Syrii i Islamizacji Europy

            Lepszego dnia niż 1. Września nie można było wybrać na tekst patriotyczny. Kiedyś nasi polscy rodacy walczyli o wolność ojczyzny i własną za pomocą broni, dziś stajemy przed o wiele poważniejszym zagrożeniem – trzeba o to walczyć za pomocą słowa. Epoka informacji sprowadziła wszystkie oddziaływania społeczne do punktu zależności od opinii publicznej; nic nie dzieje się bez masowego poparcia lub przynajmniej braku sprzeciwu ludzi. A ludzie, póki mają co jeść i jak się zabawić nie dbają o politykę. Wybierają najłatwiejszą drogę, a nie najlepszą. A to nie koniecznie się pokrywa…
            Słynny już, wspominany wielokrotnie w moich fantazjach spór między wartościami , a przyjemnością, między realizowaniem jakieś idei, pracy, a hedonizmem. Tym, co zagraża wszystkim społeczeństwom epoki informacji jest przegięcie w jedną, albo w drugą. Człowiek bowiem za bardzo znużony w hedonizmie, m. in. przez konsumpcjonizm i wyżej wspomnianą kulturę medialną dąży po trupach do własnej rozkoszy, a człowiek poświęcający się całkowicie jakieś idei jest niewydajny, bo nieszczęśliwy i popada w fanatyzm.
            Niedawno pisałem o fanatyzmie. Wiemy, że bierze się z braku możliwości zrealizowania pewnych założeń. Charakteryzuje się nienawiścią do innych i niezłomnym przekonaniem o własnej racji. Taką postawę wobec narodu charakteryzuje szowinistów i faszystów. Chcą oni, wprowadzając własne prawa, często niespójne i niewłaściwe, stworzyć najlepszą, podług ich opinii przyszłość, doskonałe państwo. Większość wyborców PiSu tak uważa. Druga strona, czyli Ci, co chcą mieć święty spokój i się zabawiać (w pewnych granicach) głosują na PO.
            Ale dość polityki wewnętrznej; chodziło mi o przedstawienie pewnych postaw, które są bezwzględnie złe, bo opóźniają rozwój, cofają nas w rozwoju. Nacjonaliści chcą generalnie, i chwała im za to, wyjścia swojego narodu ponad inne. I super, pytanie tylko jakim sposobem, tego pragną. Dobrą droga nie jest bazowanie swoich poglądów na nienawiści do innych, ale praca, ciężka praca nad sobą,  polepszeniem własnego państwa, wychowaniem dzieci i kultywowanie pozytywnych wartości narodowych wraz ze znajomością historii i wyplenianiem wad. Trudne, prawda? O wiele łatwiej zniszczyć innych. Ale nie zawsze łatwiejsze oznacza lepsze. W tym wypadku nienawiść prowadzi do tragedii takich jak II Wojna Światowa.
            Sprzeciw wobec powszechnej dziś islamizacji Europy to rzecz niezwykle pozytywna. Jest to inwazja, nie tyle wojskowa, co kulturowa. Moja obawą jest jedynie to czy owi przeciwnicy walczą nienawiścią czy przykładem. W pierwszym wypadku mamy niemal pewną III Wojnę Światową. W 2. Przy całkiem sporym nakładzie pracy i  odrobinie szczęścia możemy wprowadzić taka organizacje prawną i nastawienie społeczne, że nie tylko Europa się nie zislamizuje, ale Azja zeuropeizuje. Trzeba tylko stworzyć silną kulturę Europejską, której będziemy radykalnie, ale nie agresywnie bronić. Nie uczynimy tego jednak oddając się samym przyjemnością. Coś za coś, moi drodzy.  
            Na koniec wspomnę jedynie o wiszącym nad nami konflikcie w Syrii. Wojna jest rzeczą złą, tu chyba wszyscy się zgodzimy. Prowadzi do śmierci, zniszczeń, cofnięcia rozwoju. Cassus belli to w tym wypadku użycie broni chemicznej, ale to pierdoła. Tak naprawdę chodzi o strach. Boimy się nieznanego, boimy się tych Arabów, ich chamskiego, ale niezwykle skutecznego wykorzystywania naszych słabości, wielokulturowości. W tym wypadku wypadamy bardzo słabo. Atakujemy zbrojnie za inwazję kulturową. To tak moim zdaniem, choć mogę się mylić i pewnie sprawy są o wiele bardziej skomplikowane, ale to na pewno nie jest dobra droga do obrony Polskości i Europejskości o ile takowe pojęcia jeszcze coś znaczą.

W drodze

Stałem się nieomalże całkowicie ukształtowanym młodym mężczyzną
Dzięki treningom w każdym aspekcie z osobna
I generalnej pracy nad sobą

Powoli łatam kolejne dziury
Zabezpieczam osiągnięte
Wyznaczam cele i je zdobywam

Z czasem potężnieję
Dzięki Bogu, sobie i ludziom
W takiej kolejności

Cały czas w drodze
Ku lepszemu sobie, życiu, światu
W wierze nadziei i miłości

W wierze katolickiej
Nadziei realnej
Miłości powszechnej

Piękna stabilizacja
Wieczna wędrówka
Najcudowniejszy cRPG – życie.
28.08.2013

Jestem humanista i jestem z tego dumny

„Lecz ludzi dobrej woli
Jest więcej
I mocno wierzę w to,
że ten świat
nie zginie nigdy dzięki nim.”
Czesław Niemen
Naszedł i czas, gdy słowem rzeźbienie
Stało się powszechniejsze niż smutku westchnienie
Teksty, teksty, testy wszędzie!
Co z literaturą będzie?!
Co przejdzie do pięknej klasyki niezapomniane?
A co przeminie komercyjnie wyużytkowane?
Lud głupi tego, co swoje szuka
Wiedza nieważna, gdy rozrywka umyka.
Lud wiejski do miast przyjeżdża
By się kształcić i o pseudoasertywność bogatszy odjeżdża
Wiedza przekazywana, nieatrakcyjna jak cnota
Wszyscy ją mają by jak najszybciej stracić – głupota!
No i jeszcze mądrzy próbują świat naprawić, docenieni
Owszem, zdarzają się, ale przez głupich przyćmieni.
Choć to jednostka masy kształtuje, porywa,
Robi to dla pieniądza i wyższą ideą się obmywa
Gdyby każdy zrezygnował ze swoich pragnień, wyzbył się egoizmu
Świadomego czy nie, stroniąc od altruizmu,
Posłuchał siebie, pouczył się psychologii,
Wtedy jako jednostka masie różnicę zrobi.
28.08.2013


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz