Zaiste piękna noc; zawsze początek roku
szkolnego budzi we mnie pozytywne emocje, napięcie, mobilizację. Niedzielny
Tetris był wyjątkowo obfity w przeciwieństwie do tygodni go poprzedzającego. Obfity
tez będzie ten wpis; coś dużo myśli dało się upiśmiennić.
Odchodzę na chwilę od refleksji o
religii, choć starałem się trzymać blisko psychologii, i wracam do psychologii
społecznej, do dawniejszych tekstów o mediach, o psychologii społecznej, czyli
tym, co bardzo lubię. Na dobry początek uzupełnienie refleksji o mediach, nieco
chaotycznie o kulturze medialnej jako takiej. Następnie zaś poważny i trudny
tekst o narodowości. Na koniec dwa wiersze, w znanym już nurcie powołania,
szukania tożsamości.
Refleksja 83 – o mediach cz.3 Kultura
medialna
Najprostsza, choć nieścisła
definicja kultury medialnej, to zjawisko, w którym ludzie zamieszkujący dany
obszar maja łatwy dostęp do źródeł informacji. Ich dystrybucja zajmują się media,
które dbają o ich jakość, filtrują je, opakowuje w różne ideologie, filozofie…
No i mądrzy ludzie szybko dostrzegli
potęgę choć drobnych zmian dokonywanych w przekazywaniu informacji. Za pomocą
pieniądza przekonali media, żeby dawały ludziom takie, a nie inne informacje.
Są to środowiska polityczne, biznesowe, ideologiczne, religijne i inne.
Zasadniczym pytanie, na które chcę
odpowiedzieć w tym tekście jest: jak to się odbywa? Jakich środków używają
wszystkie media by zarabiać? Jak się bronić przed perswazjami i manipulacjami?
Dużo tych pytań, ważnych kwestii, które należy poszerzyć, rozważyć.
Zarabianie na materiałach
medialnych, dziennikarskich czy artystycznych odbywa się za pomocą biletów czy
w przypadku telewizji abonamentu no i dzięki reklamodawcom. Jednak by wszystko
miała miejsce potrzeba…oglądalności. I tu wszystko jasne. Idziemy dalej.
Jednak sama oglądalność to za mało.
Najpotężniejsze korporacje medialne (jest ich 5, można poszukać w Internetach.
Władają one znaczną częścią marek filmowych, telewizyjnych czy internetowych)
są wynajmowane by propagować pewne wartości. Owe wartości, które wymieniałem w
części 2. Prowadzą do wychowania odbiorcy tak by więcej oglądał (to jasne i
opłacalne – tzw. autopromocja), ale także by zadowolić te wynajmujące media
instytucje różnego typu.
Obrona przed wpływem mediów na nas
jest niezwykle trudna dlatego, że ów wpływ jest stały i transparentny. Jest jak
bezobjawowa choroba wyniszczająca nasz organizm, gdyż ogranicza myślenie. „Don’t
use brain; you have tv.” (O narzucaniu myśli i idei pisałem już coś, gdzieś,
kiedyś. Patrzcie, jak wszystko ładnie się uzupełnia.) Należy przede wszystkim
znać przyczyny, sposoby i cele oddziaływań i je zauważać. Ponadto warto patrzeć
na filmy, seriale, reklamy itp. z innych punktów widzenia. Nie tylko je
normalnie oglądać, ale też rozebrać na czynniki pierwsze. Można spojrzeć z
punktu widzenia fachowego, społecznego, psychologicznego, teologicznego. Byle
nie ograniczać się do jednego punktu widzenia, czyli takiego jak chce nadawca.
Kultura medialna, nieodłączny element
epoki informacji, przyczyniła się do wzrostu znaczenia nauk społecznych. Pomogła
społeczeństwom wzbogacić się oraz dała podstawy wolności słowa i czynu. Ukazała
różne drogi życia i wyedukowała całe pokolenia odbiorców pokazując świat poza
ich własnym otoczeniem. Mam mnóstwo zalet i dlatego warto oglądać telewizję!
Ale uzbrojonym okiem, uważając by nie dać się nie tyle przekonać, co
nieświadomie przekonać do złego.
Refleksja 90- Naród, państwo, nacjonalizm, faszyzm, patriotyzm, nienawiść i
wojny – czyli o konflikcie w Syrii i Islamizacji Europy
Lepszego dnia niż 1. Września nie
można było wybrać na tekst patriotyczny. Kiedyś nasi polscy rodacy walczyli o
wolność ojczyzny i własną za pomocą broni, dziś stajemy przed o wiele
poważniejszym zagrożeniem – trzeba o to walczyć za pomocą słowa. Epoka
informacji sprowadziła wszystkie oddziaływania społeczne do punktu zależności od
opinii publicznej; nic nie dzieje się bez masowego poparcia lub przynajmniej
braku sprzeciwu ludzi. A ludzie, póki mają co jeść i jak się zabawić nie dbają
o politykę. Wybierają najłatwiejszą drogę, a nie najlepszą. A to nie koniecznie
się pokrywa…
Słynny już, wspominany wielokrotnie
w moich fantazjach spór między wartościami , a przyjemnością, między
realizowaniem jakieś idei, pracy, a hedonizmem. Tym, co zagraża wszystkim
społeczeństwom epoki informacji jest przegięcie w jedną, albo w drugą. Człowiek
bowiem za bardzo znużony w hedonizmie, m. in. przez konsumpcjonizm i wyżej wspomnianą
kulturę medialną dąży po trupach do własnej rozkoszy, a człowiek poświęcający
się całkowicie jakieś idei jest niewydajny, bo nieszczęśliwy i popada w
fanatyzm.
Niedawno pisałem o fanatyzmie.
Wiemy, że bierze się z braku możliwości zrealizowania pewnych założeń. Charakteryzuje
się nienawiścią do innych i niezłomnym przekonaniem o własnej racji. Taką postawę
wobec narodu charakteryzuje szowinistów i faszystów. Chcą oni, wprowadzając
własne prawa, często niespójne i niewłaściwe, stworzyć najlepszą, podług ich
opinii przyszłość, doskonałe państwo. Większość wyborców PiSu tak uważa. Druga
strona, czyli Ci, co chcą mieć święty spokój i się zabawiać (w pewnych
granicach) głosują na PO.
Ale dość polityki wewnętrznej;
chodziło mi o przedstawienie pewnych postaw, które są bezwzględnie złe, bo opóźniają
rozwój, cofają nas w rozwoju. Nacjonaliści chcą generalnie, i chwała im za to,
wyjścia swojego narodu ponad inne. I super, pytanie tylko jakim sposobem, tego
pragną. Dobrą droga nie jest bazowanie swoich poglądów na nienawiści do innych,
ale praca, ciężka praca nad sobą, polepszeniem własnego państwa, wychowaniem
dzieci i kultywowanie pozytywnych wartości narodowych wraz ze znajomością historii
i wyplenianiem wad. Trudne, prawda? O wiele łatwiej zniszczyć innych. Ale nie
zawsze łatwiejsze oznacza lepsze. W tym wypadku nienawiść prowadzi do tragedii
takich jak II Wojna Światowa.
Sprzeciw wobec powszechnej dziś
islamizacji Europy to rzecz niezwykle pozytywna. Jest to inwazja, nie tyle
wojskowa, co kulturowa. Moja obawą jest jedynie to czy owi przeciwnicy walczą
nienawiścią czy przykładem. W pierwszym wypadku mamy niemal pewną III Wojnę
Światową. W 2. Przy całkiem sporym nakładzie pracy i odrobinie szczęścia możemy wprowadzić taka
organizacje prawną i nastawienie społeczne, że nie tylko Europa się nie zislamizuje,
ale Azja zeuropeizuje. Trzeba tylko stworzyć silną kulturę Europejską, której
będziemy radykalnie, ale nie agresywnie bronić. Nie uczynimy tego jednak
oddając się samym przyjemnością. Coś za coś, moi drodzy.
Na koniec wspomnę jedynie o wiszącym
nad nami konflikcie w Syrii. Wojna jest rzeczą złą, tu chyba wszyscy się
zgodzimy. Prowadzi do śmierci, zniszczeń, cofnięcia rozwoju. Cassus belli to w
tym wypadku użycie broni chemicznej, ale to pierdoła. Tak naprawdę chodzi o
strach. Boimy się nieznanego, boimy się tych Arabów, ich chamskiego, ale
niezwykle skutecznego wykorzystywania naszych słabości, wielokulturowości. W
tym wypadku wypadamy bardzo słabo. Atakujemy zbrojnie za inwazję kulturową. To
tak moim zdaniem, choć mogę się mylić i pewnie sprawy są o wiele bardziej
skomplikowane, ale to na pewno nie jest dobra droga do obrony Polskości i Europejskości
o ile takowe pojęcia jeszcze coś znaczą.
W drodze
Stałem się nieomalże całkowicie ukształtowanym młodym
mężczyzną
Dzięki treningom w każdym aspekcie z osobna
I generalnej pracy nad sobą
Powoli łatam kolejne dziury
Zabezpieczam osiągnięte
Wyznaczam cele i je zdobywam
Z czasem potężnieję
Dzięki Bogu, sobie i ludziom
W takiej kolejności
Cały czas w drodze
Ku lepszemu sobie, życiu, światu
W wierze nadziei i miłości
W wierze katolickiej
Nadziei realnej
Miłości powszechnej
Piękna stabilizacja
Wieczna wędrówka
Najcudowniejszy cRPG – życie.
28.08.2013
Jestem humanista i jestem z tego dumny
„Lecz ludzi dobrej woli
Jest więcej
I mocno wierzę w to,
że ten świat
nie zginie nigdy dzięki nim.”
Jest więcej
I mocno wierzę w to,
że ten świat
nie zginie nigdy dzięki nim.”
Czesław Niemen
Naszedł i czas, gdy słowem rzeźbienie
Stało się powszechniejsze niż smutku westchnienie
Teksty, teksty, testy wszędzie!
Co z literaturą będzie?!
Co przejdzie do pięknej klasyki niezapomniane?
A co przeminie komercyjnie wyużytkowane?
Lud głupi tego, co swoje szuka
Wiedza nieważna, gdy rozrywka umyka.
Lud wiejski do miast przyjeżdża
By się kształcić i o pseudoasertywność bogatszy odjeżdża
Wiedza przekazywana, nieatrakcyjna jak cnota
Wszyscy ją mają by jak najszybciej stracić – głupota!
No i jeszcze mądrzy próbują świat naprawić, docenieni
Owszem, zdarzają się, ale przez głupich przyćmieni.
Choć to jednostka masy kształtuje, porywa,
Robi to dla pieniądza i wyższą ideą się obmywa
Gdyby każdy zrezygnował ze swoich pragnień, wyzbył się
egoizmu
Świadomego czy nie, stroniąc od altruizmu,
Posłuchał siebie, pouczył się psychologii,
Wtedy jako jednostka masie różnicę zrobi.
28.08.2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz