poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Ostatnia niedziela Wielkiego Postu

Dziś krótko podsumuję psychologię osobowości i to kiedyś się nam prawdziwie przydaje. Trzy kolejne tygodnie będą mówiły o sprawach związanych z religia, ale spokojnie, od psychologii nie uciekniemy. Jak zawsze, moim subiektywnym, zdystansowanym i poważnym okiem.

Poznawanie ludzi

            Tak, to jest bulwers! I jestem zły. Ludzie, nie potrafimy ze sobą rozmawiać i się poznawać. Tak, wiem, to straszne. Dobra, generalnie ostatnio się bulwersowałem o miłości, czyli o relacjach międzyludzkich. Dziś będzie o tym, dlaczego poznajemy złych ludzi dla siebie, dlaczego patrzymy na nieodpowiednie znaki, nadajemy niewłaściwe cechy i motywy (błędy atrybucji) a na koniec- dlaczego nic tak naprawdę o ludziach nie wiemy. Częstujcie się.

Ogłaszam casting na moich znajomych!

            Żłobek – ludzie wzajemnie zaspokajają swoje potrzeby. Żeby zaspokajać te własne trzeba się więc otoczyć takimi ludzi, którzy potrafią to zrobić sprawnie, przyjemnie i nie tworząc problemów. Poznajemy to generalnie na podstawie bodźców jakie nam te osoby dostarczają i tego jak owe bodźce –komunikaty odczytujemy. I tu się rodzą problemy, bo popełniamy mnóstwo błędów wskutek rozmaitych błędów poznawczych.
            Od razu rodzi się pytanie: jakie szczegółowe kryteria wyznaczyć osobom kandydującym na naszych znajomych? Otóż ja osobiście patrzę na kilka spraw:
  • Wygląd – pierwsza rzecz, która widzimy. Strój, figura, ale przede wszystkim styl bycia i twarz. Osoby grube są z reguły zakompleksione ergo nieciekawe, a te zachowujące się inaczej niż reszta stanowią element wart zbadania, intrygują. Jeśli chodzi o sprawy typu ubiór, fryzura itd. to najatrakcyjniejsze są te, które identyfikują daną osobę z pewną grupą społeczną i komunikują daną wartość np. zainteresowanie seksualne, prestiż, bogactwo, groteskowość, przynależność do grupy zawodowej, wiekowej, społecznej, płci i odpowiednie komunikowanie tymże elementem. Więcej szczegółów kiedyś później.
  • Czy nam się dobrze rozmawia – i to jest chyba najważniejsze. Gdy zyskałem pewność siebie i autoakceptację, zacząłem jeszcze swobodniej zawierać relacje z ludźmi, zasadniczo nie zwracając uwagi z kim rozmawiam. Jak ktoś mnie zaintrygował, automatycznie go zapamiętywałem. Jak z kimś się ciekawie rozmawiało, to się z nim rozmawiało więcej i tak powstawała relacja. Proste i przyjemne. 
  • Czy logistyka pasuje – o wiele łatwiej się rozwija relacje z osobami, które mieszkają bliżej, z którymi spotykamy się w miejscach, w których często bywamy. Oraz czas i otwartość na spotkania, rozmowy i inne.
  • Umiejętności społeczne drugiej osoby – inteligencje i ich elementy, dojrzałość i inne fajne cechy. To się poznaje, mając psychologicznie uzbrojone oko, bardzo szybko.
  • Akceptacja cech neutralnych drugiej osoby – mowa o tych sprawach, o których mówiłem przy psychologii osobowości jako o neutralnych jak wielka piątka,  (nie)normalność

On mnie zdradza!

            Poznawanie ludzi jest dobre tak samo jak budowanie z nimi relacji w sposób ciekawy, dzieląc się zarówno wiedzą, doświadczeniami jak i humorem, zaspokajając możliwie jak najwięcej swoich potrzeb. I tu pojawia się pewien grzech główny – zazdrość. Przyjęło się we współczesnym świecie, że jeśli jest się w związku, to zdradą jest zainteresowanie osobą płci przeciwnej, bo stanowi ona zagrożenie dla pozycji osoby będącej w związku. Jest to oczywista bzdura z dwóch względów: niszczy zaufanie, prowadzi do inwigilacji i powolnego rozpadu relacji oraz  ogranicza, albowiem nie poznając innych ludzie, nie rozwijamy się, tkwimy w pewnym ukutym schemacie myślowym no i nasze potrzeby leżą i kwiczą, bo jedna osoba nie jest w stanie ich wszystkich zaspokoić. Osobiście, budując swój „związek” z Emmą od razu zaznaczyłem, że poznawanie innych ludzi jest wspaniałe i może nawet rozwijać relację jako taką, gdyż daje pewien temat do rozmów. Ludzie są fascynujący, nie bójmy się ich!

„kochaj bliźniego swego jak siebie samego”

            Podstawowy problem z relacjami międzyludzkimi to problem z własna osobą. Tego jest mnóstwo, ale taki jeden, najbardziej rzucający się w oczy, najbardziej żałosny i najbardziej powszechny to brak miłości do siebie, akceptacji swoich wad i zalet. Jak ja mam Ciebie lubić, skoro nawet Ty siebie nie lubisz? Jak mam Cię kochać, skoro siebie nie kochasz? Ty musisz dać mi przykład miłości do Ciebie, za którym ja podążę. Miłości krytycznej, świadomej wad, ale akceptującej. Dlatego, szukając miłości nie możemy się nad sobą użalać, mówić, że „nam się należy”, tylko najpierw pokochać siebie, a potem liczyć na kogoś innego. Taka podstawa. Naprawdę, o wiele przyjemniej rozmawia się z ludźmi szczęśliwymi.

Jesteś nudny!

            Człowiek musi nas zainteresować, żebyśmy chcieli go poznawać. Jest to jedna z potrzeb – potrzeba bycia zaciekawionym. Nie osiągnie się tego poprzez imponowanie na siłę. Poza tym, nie ma uniwersalnego sposobu na zaimponowanie komukolwiek – każdy lubi co innego Dlatego całkiem mnie bawi idea intrygowania kogokolwiek na czacie. Jednak istnieje uniwersalna recepta na bycie ciekawym chociażby dla jakieś grupy. Jaka?           
Trzeba przede wszystkim mieć pasję. Tu należy odróżnić to, co się lubi robić od tego, czym się interesuje. Lubię jeść czekoladę, a interesuję się jedzeniem czekolady. Wszelkie zainteresowania muszą być dość precyzyjne (muzyka, dobra książka – to nic nie mówi) oraz poparte przykładem. Interesuję się psychologią, więc prowadzę o niej bloga. Interesuję się siatkówka, więc amatorsko komentuję mecze. Dalej, plany i marzenia. Te sprawy czynią człowieka unikatowym i wyjątkowym. Tylko powinny być możliwie skonkretyzowane i urealnione. O tym szerzej także wkrótce.
Na koniec tego bulwersu chciałbym, abyście pamiętali o tym, że osobowość bezpośrednio definiuje relacje z innymi ludźmi. Prędzej czy później, zaczniecie zachowywać się przy kimś coraz bardziej nieświadomie i pokazywać swoje „prawdziwe” oblicze, bez samoregulacji w sensie. Dlatego tez warto pracować nad samą swoją osobą. Choć oczywiście kształtuje się ona także poprzez zmianę zachowań. W psychologii dużo rzeczy się pokrywa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz