Kościół drugiej połowy XX wieku
Tekst ten będzie dotyczyć zmian,
które zaszły w Kościele w drugiej połowie XX wieku. Z punktu widzenia nie tylko
kto, co, ale bardziej skupię się na tym po co i z jakim skutkiem. Widzicie,
historia dzieje się na naszych oczach. I będzie się działa. W każdym razie
zmiany w Kościele w tym czasie były poważne, historyczne i wpłynęły na nasze życie. Warto się
zastanowić czy, a jeśli tak to dlaczego najpierw Sobór watykański II, a potem,
pontyfikat Jana Pawła II to uczyniły. Skupię się na kilku ważnych dla mnie kwestiach. Tekst
ma charakter przekrojowy, więc pewne sprawy oczywiście ze względu na jego
dziennikarskość, a nie naukowość, nie zostaną ujęte w sposób pełny i
szczegółowy.
Liturgia
Sobór watykański II wprowadził
zmiany w liturgii, czyniąc ją bliższą ludziom. Ksiądz stanął przodem do
wiernych, zaczął mówić w języku narodowym, a wierni mu odpowiadać. Komunia pod
dwoma postaciami, nowe ornaty, formuła mszy św., wprowadzenie koncelebracji. To
wszystko (w sensie zmiany, a nie sens liturgii) to jedynie teatr, ale teatr, który przybliżył widza do aktora.
Poza zmianami w liturgii, rozwinęło się wiele form aktywności świeckich,
do których te zmiany miały prowadzić. Aktywności te pozostały do dziś i są obecne
– np. kręgi biblijne, duszpasterstwa, chóry, szkoły katolickie, kręgi
dyskusyjne. Wierni zostali dopuszczeni do głosu, z ich zdaniem
zaczęto się liczyć, Kościół przestał być jedynie fasadową organizacją, obcą
instytucją reprezentującą pewien pogląd na świat, a stał się, stawał
się powoli kochającą matką, do której mógł przyjść każdy. Te zmiany
zapoczątkował właśnie św. Jan XXIII.
![]() |
| Szaty liturgiczne i odwrócenie księdza. Obecnie kapłan jest jakby następcą Jezusa - najwyższego kapłana, a wcześniej był przedstawicielem ludu. |
Ekumenizm
Ekumenizm to nurt w Kościele
katolickim, uważającym się za jedyny właściwy (jak każda religia), zmierzający
do nawrócenia metodą dialogu na jego wiarę innych wyznań chrześcijańskich.
Chodzi o przywrócenie początkowej jedności jak we wspólnotach
wczesnochrześcijańskich. Pomysł tyle fajny, co nieosiągalny, bo każdy uważa, że
jego wiara jest dobra. Ale bardziej chodzi o nawiązanie kontaktów, szukanie
wspólnych celów, wartości, których przecież wszystkie religie mają mnóstwo. O
to, by przestać się izolować, wyjść do ludzi. Nasuwa mi się tu od razu
porównanie do relacji międzyludzkich, które polegają na wzajemnym ubogacaniu
się ludzi (religii) o różnych poglądach. Owo ubogacanie odbywa się na solidnej
podstawie tego, co nas łączy, co razem chcemy robić, budować. A różnice…mają właśnie ubogacać, skłaniać do refleksji, a nie dzielić. W ekumenizmie nie chodzi więc o
to stricte by nawrócić, ale by wyciągnąć to, co wspólne i na tym się skoncentrować i budować lepszy
świat.
Pielgrzymki papieskie
Celem zbliżenia się do ludzi Jan
Paweł II zapoczątkował tradycję pielgrzymek papieskich. Jako pierwszy papież w
historii wyruszył daleko poza Rzym. Spotykał się z lokalną ludnością,
opowiadał o Bogu i wartościach. Był to kolejny krok w stronę przybliżenia
Kościoła wiernym, tworzenia społeczności. Społeczności, dzięki której ludzie
przywiązują się do danych wartości, słów, organizacji. Jak wykazałem dwa tygodnie temu, tworzenie
społeczności przyczynia się do wzrostu wiernych oraz bezpośrednio do
zaspokajania większej ilości potrzeb, nie mówiąc już o rozwoju samej duchowości
i pozytywnym nastawieniu do instytucji.
| Spotkanie z różnymi kulturami było nie do pomyślenia dla poprzednich papieży |
Światowe dni młodzieży
Jak powszechnie wiadomo Kościół w
dużej mierze przemawia do ludzi starszych. Być może ze względu na to, że
zaczynają myśleć o sprawach eschatologicznych, być może dlatego, że większość potrzeb
mają zaspokojonych i chcą także tych duchowych, że wiedzą więcej o świecie, być
może z przymusu społecznego, przywiązania do tradycji. Tak po prostu jest. Żeby
zainteresować jednak ludzi młodych papież utworzył Światowe Dni Młodzieży, na
których nie tylko katolicka (!) młodzież z całego świata spotyka się, integruje
i modli. Taki katolicki piknik, którego idee przechwyciło także chociażby Taize
czy spotkanie nad jeziorem Lednickim, na których nic się nie wymaga, a jedynie
przekazuje propagandę w sposób nieinwazyjny (w końcu jesteś tam z własnej woli).
Świetny pomysł, żeby pokazać właśnie młodzieży wartości, moralność w sposób
atrakcyjny, a co za tym idzie – pchnąć ją ku rozwojowi duchowemu.
Katechizm Kościoła Katolickiego
Mało znane w sumie osiągnięcie pontyfikatu
papieża-Polaka. Jest to książka, który stanowi oficjalną i dokładną wykładnię
wiary Kościoła katolickiego. Bardzo szczegółową, konkretną, precyzyjna, z odnośnikami
do rozwinięcia. Osobiście posiadam egzemplarz i mając jakieś wątpliwości co do
spraw związanych z teologią wiem, że to jest właśnie najbardziej wiarygodne źródło wiedzy na ten temat. Bo czasem różni księża mówią sprzeczne rzeczy, nawet
nie znając dokładnie poglądu Kościoła jako całości. Albo interpretują pewne
rzeczy w sposób zły. Zdarza się. Ludzie są ułomni.
Niedziela Miłosierdzia
Najpierw objawienia siostrze
Faustynie, a potem pontyfikaty dwóch świętych papieży zwracają uwagę na coś bardziej
nieskończonego niż ludzka głupota – miłosierdzie Boże, czyli zdolność i możność
Boga do przebaczania człowiekowi za jego obrazę, która dokonuje się
każdorazowo, gdy grzeszymy. Prawdziwa miłość wymaga. I tak samo, gdy wymagam od
Emmy czegoś, a gdy tego nie robi jest mi smutno, tak samo Bóg wymaga od
człowieka, żeby coś robił czy czegoś nie robił. Jednak o ile ludzie na siebie
się fochają i nie mają pewności co do szczerości wzajemnych intencji, o tyle
Bóg wie czy człowiek szczerze żałuje i szczerze się nawraca. I takiemu jest w
stanie wszystko przebaczyć. Przebaczyć znaczy dopuścić do siebie pełnego miłości.
I taki obraz Kościoła, jako pełnego miłości, dostępnego, aktywnego,
rozwijającego się święci papieże tworzyli. Ze skutkiem widocznym - niech każdy oceni/ Niedziela Miłosierdzia stanowi
symbol zmian drugiej połowy XX wieku. Przemiany bardzo ważnej z konserwatywnej
i hermetycznej instytucji do otwartej i bardziej liberalnej, choć cały czas
opierającej się na pewnej tradycji i, co najważniejsze, od dwóch tysięcy lat,
tych samych wartościach.
| Symbol miłosierdzia Bożego - 1. obraz namalowany na podstawie objawień św. Faustyny. Obrazuje zarówno powagę i moc Jezusa jak i jego miłość do ludzi. |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz