Liga
Światowa 2014 dobiegła końca. Tę edycję wygrali Amerykanie przed kolejno
Brazylią, gospodarzem turnieju finałowego – Włochami i Iranem. Do Final Six
awansowały jeszcze zespoły Rosji i Australii. MVP turnieju został świeżo
wprowadzony do reprezentacji USA Taylor Sander. I chyba tyle takiej krótkiej
notki prasowej, teraz czas na szczegóły.
„Oh, say, can you see”
Stany Zjednoczone od kilku
lat stanowiły pewną wartość w siatkarskim świecie. W 2008 stara kadra, z
Priddym, Ballem, Stanleyem wygrała Igrzyska Olimpijskie. Amerykanie mają
zdolność mobilizowania się na duże imprezy, to trzeba im przyznać. Młoda,
zdolna kadra zebrana z akademickiej ligi. Zawodnicy chcący się pokazać, by
zdobyć kontrakty za granicą w ligach zawodowych. Recepta na sukces? Owszem.
Pytanie czy jednorazowy?
![]() |
| Historia pamięta niespodziewany sukces tej kadry z 2008 roku. |
Persowie i Kangury
Liga
Światowa ma to do siebie, że grają drużyny z całego świata. My, kibice, mamy
tendencję do zauważania jedynie siatkówki europejskiej i to nasz duży błąd. O
ile Stany i Brazylia to dość cenione matki na Starym Kontynencie, o tyle Iran
czy Australia już nie, a są to zespoły z pierwszej 20. światowego rankingu.
Iran gra siatkówkę niska, szybką, a Australia wysoką, szybką, atletyczną. Styl
gry różni się od europejskiego, natomiast skuteczność obu reprezentacji godna
podziwu, a osiągnięcia nie wzięły się z nikąd. Idąc dalej tym tokiem myślenia,
nie zdziwiłbym się, gdyby takie Portoryko, Korea Południowa czy Kamerun
namieszały na Mistrzostwach Świata. Piłkarski Mundial pokazuje, że jest to
całkiem prawdopodobne.
„praising our leaders,
we’re getting in tune”
Turniej wyłonił kilku bardzo
ciekawych i perspektywicznych zawodników. Przede wszystkim Amerykański
przyjmujący Taylor Sander, siatkarz młody, wyjątkowo skoczny, atakujący na
dużej szybkości, skuteczności oraz bardzo dobrze radzący sobie w przyjęciu.
Świetnie kombinacyjnie grający Marouf (dobrze, że Irańczycy umieścili na
koszulkach pseudonimy, nie wyobrażam sobie mówić „proszę państwa, na zagrywce Seyed
Mohammad Mousavi Eraghi. A nie, to jednak Alireza Mobasheri
Demneh." I już po akcji.), irański oraz najlepszy w turnieju
rozgrywający. Bardzo skuteczny w ataku oraz w zagrywce Australijski atakujący
Thomas Edgar. Warto też wspomnieć o wielce perspektywicznym polskim
przyjmującym Mateuszu Mice, który posiada bardzo dobre warunki fizyczne,
świetne wyszkolenie techniczne, nieomalże perfekcyjne przyjęcie. Z tymi atutami
ma szansę nawet na pierwszą szóstkę naszej kadry i na stanie się jednymi z
najlepszych tzw. defensywnych przyjmujących na świecie. To są wschodzące
gwiazdy światowej siatkówki, indywidualne odkrycia tej edycji Ligi Światowej.
![]() |
| Świetny w przyjęciu, szybki i skuteczny w ataku. Taylor Ander - MVP tegorocznej Ligi Światowej |
(nie)wielcy przegrani
Tę
kategorie należy zacząć niewątpliwie od reprezentacji Polski, która różnicą
setów przegrała awans do Final Six z Brazylią. Polacy, owszem, grali nierówno,
ale momentami prezentowali siatkówkę niezwykle skuteczną, kombinacyjną, szybką,
nowoczesną. Biorąc pod uwagę kontuzję Michała Kubiaka i niedyspozycję starszych
siatkarzy, Polacy i tak zaliczyli niezły występ. I tak, cały czas uważam, że
jest to kadra na Mistrzostwo Świata. I walka o ten tytuł będzie wiążąca, będzie
tym, z czego Orły Antigi zostaną, niewątpliwie, rozliczone.
Jeden z piękniejszych
meczów tejże edycji rozgrali Francuzi, którzy polegli 3:2 z Australią w meczu finałowym
Final Four II dywizji. Starcie niskiej, francuskiej siatkówki z atletyczną
australijską wygrali gospodarze. Francuzi jednak pokazali dobrą dyspozycję i,
moim zdaniem, będą stanowić istotną siłę we wrześniu.
Dobrze
dysponowana kadra Serbii przegrała ostatni grupowy mecz, który był jednocześnie
mecze o awans do Final Six z reprezentacją USA. Można mówić o różnych fazach, o
falującej dyspozycji obu ekip itp. natomiast Serbowie w trudnej grupie walczyli
dzielnie i byli o krok od sporego sukcesu.
![]() |
| Mateusz Mika - grał sobie we Francji, teraz wrócił do Polski, do Gdańska, gdzie zagra w następnym sezonie PLusligi. MVP Polskiej reprezentacji w Lidze światowej, taki tytuł mu nadam. |
Nowa formuła z ulepszonym….i większą niż
standardowa dawką emocji.
W tej
edycji Ligi Światowej widać było mnóstwo (a może to j się starzeją i zauważam
coraz więcej) spraw natury organizacyjnej, które można byłoby poprawić. Na
pierwszy plan wybiła się nowa formuła trzech dużych grup, która, moim zdaniem,
jest wynalazkiem genialnym. Dwie grupy elity po 4 zespoły, z których wychodzą
do Final Six po dw zespoły. Trzy grupy zaplecza elity, z których zwycięzcy i
gospodarz turnieju walcza o miejsce w Final Six i awans do wyższej dywizji, w
której zastąpi zespół, który osiągnął najmniejszą liczbę punktów w dwóch
grupach. No i jest trzecia grupa pretendentów do elity (te nazwy). Ona już
wcześniej zakończyła swoją walkę o awans do wyższej dywizji, która wygrali
Kubańczycy, pokonując Turków i podobnie zastąpią najsłabszy zespół II dywizji
(Japonię), o ile spełnią wymagania formalne.
Formuła
jest świetna, choć nieco skomplikowana, z kilku względów. Po pierwsze, zostaje
zachowana ciągłość rywalizacji. Każda kolejna edycja Ligi Światowej będzie ze
sobą powiązana, tworząc ściślej związany ze sobą cykl. Jasne zasady przydziału
do grup , rywalizacja z przeciwnikami na podobnym poziomie – ładnie to
wyglądało w tym sezonie.
Aspekty pozasportowe
Rolą
dziennikarza sportowe jest je dostrzegać i oceniam, gdyż w duży sposób wpływają
na widowisko. Casus stronniczych sędziów
bocznych już znamy – trzeba po prostu, jak w piłce nożnej, zatrudnić
profesjonalnych sędziów linowych. Wideoweryfikacja była, myliła się niekiedy,
ale system się udoskonala i ja w niego wierzę. Powinno się go jeszcze
rozszerzyć na drugą dywizję. W zaciętych pojedynkach ten jeden punkt z błędu arbitra
może być wiążącym, a przecież dążymy do zaciętych pojedynków, prawda?
Uwagę z
socjologicznego punktu widzenia zwracają Irańczycy. Z dwóch względów. Po
pierwsze, kibicują niezwykle…zagorzale. Głośno. Po drugie, w Iranie nie ma
kobiet na trybunach (na meczach wyjazdowych są). No i kobiety nie są zadowolone
z tego stanu rzeczy i starają się jakoś przeciwdziałać. Ale będzie trudno
zmienić kulturowo-religijne zasady tegoż
kraju. Jeszcze jedna rzecz – siatkówka podbija nowe rejony – i nie chodzi o
Iran, Australię czy Koreę Południową. Chodzi o….korty tenisowe. Na jednym z
nich Polacy zagrali w tej edycji z Włochami. Po czym wybrałem się z dziewczyną
i piłką do siatkówki halowej na otwarte boisko do siatkówki i powiem Wam, że
jak wieje, to nie da się grać. Ale na Foro Italico nie wiało, a przynajmniej
nie znacząco. Pomysł ogólnie jest świetny, żeby „zatrudnić” większe obiekty,
ale warunkiem jest antywiatrowość i antydeszczowość.
![]() |
| Tak, tu grali siatkarze. |
Wakacje!
Wakacje mam od Wielkanocy, ale te ściśle
odsiatkarskie dopiero teraz. Usłyszymy się na pewno na Memoriale Huberta
Jerzego Wagnera a potem na Mistrzostwach Świata. Już teraz zapraszam na te
imprezy w imieniu własnym i kolegów z radiogol.pl.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz