Była sobie impreza urodzinowa, na
której Marta wyznała mi miłość nie wyznając jej (ach, te komunikaty
podświadome). Po czym zmęczony poszedłem spać. W rozważaniach przedsennych
chyba wreszcie zrozumiałem istotę podrywu. Teraz trzeba testować, testować,
jeszcze raz – testować, innymi słowy: trenować. Potężna jest siła dotyku i
budowania atrakcyjności, czyli flirtu. Tym właśnie różni się podryw od zwykłej
rozmowy.
Po imprezie był sen, którego
zasadnicze przesłanie było takie: po trudach, głupich błędach, często
niefajnych, nieskutecznych rozwiązaniach, ale dzięki pracy, kreatywności i
chęci, człowiek dochodzi do tego, co jest dla jego szczęścia najważniejsze.
Zakładając stabilną i niezbyt wymagającą intrapersonalność, która udało mi się
wykształcić, doszedłem (niestety tylko w śnie – marzeniu) do stanu, w którym
podryw przynosił zakochanie, praca przynosiła dużo pieniędzy i była
przyjemnością, a pasje można było łatwo rozwijać.
Tak mniej więcej przebiegał ten
tydzień – dużo lenistwa, mało pracy, której mi się nie chce robić tak
zasadniczo. Leniuch jestem. Nie, chyba nie, bo potrafię pracować, wziąć się za
coś, ale potrzebuję wyzwania, chęci. Szkoła takiego już właściwie nie stanowi,
a matura. Więc dociągam ten rok do końca (Chyba starczy mi chęci), a potem nic
tylko WoS, historia, trenowanie matur z polskiego, bo angielski to banał. Bardziej,
zdecydowanie bardziej interesuje mnie psychologia w teorii, ale najbardziej w
praktyce. No i dziennikarstwo, zmienianie świata. I jeszcze snooker, walka z
samym sobą, potężna zabawa intrapersonalna. Niesamowite emocje.
Mam 18 lat, prawo wyborcze, toteż
o polityce.
Refleksja 76 – psychologia a polityka
Jak już wspominałem, psychologia to
nauka o zachowaniach jednostki. Wiele osób uważa, że coś takiego jak
odgadnięcie, przeczytanie człowieka jest niemożliwe. Owszem jest, natomiast jak
się przeanalizuje zachowania, reakcje, uczucia, potrzeby każdego z osobna można
dojść do wniosku, że mamy mnóstwo wspólnych. I właśnie wyszukiwanie i
katalogowanie, nazywanie tych cech to rola psychologii.
Więc zmiany zachodzące w myśleniu i
postępowaniu pojedynczego człowieka nie są odosobnione. Często zachodzą one u
kilku osób. Sposobami myślenia grup zajmuje się socjologia. To jak postępują i
myślą masy uzależnione jest od bardzo wielu czynników. Fascynująca sprawa to
wszystko spisać i analizować; trudna praca, bo grupa składa się, jakby na to
nie patrzeć, z jednostek. Niemniej, jednostka może wpływać na grupę, ta na
społeczeństwo, a społeczeństwo, w systemach demokratycznych wybiera rząd. W ten
sposób psychologia wpływa na politykę.
Sposobów oddziaływania na
społeczeństwo jest mnóstwo. W założeniu ma być w ten sposób, że szczęśliwi
obywatele wybierają takich swoich przedstawicieli, którzy najlepiej przyczynią
się do pomnażania dobra kraju. Niestety, założenie założeniem, a rzeczywistość
skrzeczy.
Celem rozwoju ustrojowego, ewolucji
systemów politycznych jest to, aby uczynić ludzi szczęśliwymi. Oczywiście, w
założeniu różnych systemów odbywa się to inaczej. Socjaliści uważają, że
państwo powinno wyrównywać szanse i wspierać słabszych, liberałowie, że nie
powinno ingerować w społeczeństwo, konserwatyści, że powinno bronić tradycji, a
nacjonaliści, że powinno wspierać interes przede wszystkim narodu. Dużo tych
doktryn, pomysłów na szczęście ludzi. Jest ich jeszcze więcej, bardzo pokrótce
zarysowałem te najważniejsze.
Która jest dobra? Każda i żadna
jednocześnie. Funkcjonowanie ustroju zależy bowiem w głównej mierze od ludzi,
którzy w nim żyją. Gdyby każdy człowiek był idealny, każdy ustrój byłby
idealny, jednak tak nie jest (a szkoda). Dlatego ustrój powinien promować
wszelkie pozytywne działania i represjonować negatywne, by czynić ludzi
lepszymi. Stąd rozmaite ograniczenia prawne, kary i środki karne.
Dlatego uważam, że prawo powinno w
możliwie najmniej inwazyjny sposób oddziaływać na jednostkę. Wszelkie zmiany
powinny zachodzić na gruncie społecznym, a państwo ma pełnić funkcję nocnego
stróża, który broni suwerenności kraju i pokoju wewnętrznego poprzez odpowiedni
system prawny. Jestem zwolennikiem ograniczenia zakazów i nakazów prawnych do
podstawowych kwestii jak zabójstwa, gwałty, kradzieże oszustwa. Powinny istnieć
także przepisy, znacznie ich więcej, sformułowane w ten sposób: możesz
przechodzić na czerwonym świetle, ale wtedy Ty jesteś sprawcą ewentualnego
wypadku, możesz jeździć po pijanemu, ale wtedy odpowiadasz za każdy wypadek.
Jest za ograniczeniem rządu, by ten możliwie najmniejszy nie zjadał pieniędzy obywateli na biurokrację, która
utrudnia im zarabianie.
Wszelkie regulacje społeczne potworzą się same. Już dziś mamy dużo
fundacji dbających o słabszych ludzi, norm etycznych, moralnych, których prawo
nie jest stanie zapisać w całości. Ufam ludziom, co czyni mnie szczęśliwym.
Ufam, że ludzie sami potrafią się zorganizować i chcą dążyć do wspólnego dobra,
a tych, co im w tym przeszkadzają, należy wyeliminować. Ufam też, że każdy
człowiek ma prawo do własności, która jest miara jego pracy. Oczywiście nie
liczy się ilość godzin przepracowanych, ale także pomysłowość, kreatywność,
odwaga, zaangażowanie itd.
Psychologia, na szczęście, nie podlega regulacjom prawnym. I bardzo
dobrze. Ludzie są fascynujący, oddziałują na nich biliony bodźców, często
ignorujemy to, co jest niezgodne, niesprawiedliwe, nie podoba nam się. Ufam, że
dzięki mądrości ludzi, z czasem i ustrój się zmieni, co przyczyni się do
szczęścia nas wszystkich. Przekazujcie dalej link do tego tekstu i całego bloga
dalej, by dzielić się z innymi moimi przemyśleniami. Pamiętajcie, że wszystko,
co Wam się nie podoba można w jakiś sposób zmienić. Nauka, w tym moje teksty
pokazują drogę, działanie i praca zależy od
Was, od nikogo innego. Macie moc sprawczą, uwierzcie w nią!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńAleksandrze, jesteś nietypowym młodzieńcem. Nie dość, że masz talent i pasję psychologiczną, to potrafisz także zabawiać się w towarzystwie osób dorównujących ci wiekiem. Powiedz mi, Aleksandrze, jak dokładnie minęła ci prywatka z okazji 18 rocznicy twego przyjścia na świat? Czy było to przyjęcie zakrapiane alkoholem? I kim jest Marta, czyli istota która ofiarowała ci swe serce?
OdpowiedzUsuńMoże chciałbyś podzielić się ze mną twoim spojrzeniem na świat? Bardzo chętnie bym się skontaktowała z Tobą. Jeżeli też byś miał na to ochotę, napisz: ania1310.aj@gmail.com
Alkoholu nie było, ja nie piłem przynajmniej. Tożsamości osób publicznie nie zdradzam. A spostrzeżeniami bardzo chętnie się dziele, zapraszam innych do pisani.
OdpowiedzUsuń