Kiedyś
ktoś, z kim pisałem powiedział, że on by nie mógł tak co tydzień wrzucać dwóch
stron tekstu, bo tak to średnio wychodzi. Wielu osobom się nie chce. Obserwując
Zimowe Igrzyska Olimpijskie, piękne sukcesy naszych sportowców, widzę jak wielkie
efekty daje ciężka i wytrwała praca. Mam nadzieję, że i moja będzie kiedyś
nagrodzona. Ta dziennikarska i nie tylko. Bo obserwując swój zapał do nauki i
efekty, to kiepsko, bardzo kiepsko (choć może jestem dla siebie za surowy. W
sumie warto i cieszyć się z tego, co jest i wymagać coraz więcej). I tu się
przydaje motywacja, samoregulacja elementy inteligencji emocjonalnej, o której
za tydzień, ale także….coś, czym się dziś zajmiemy, czyli jeden z trzech
pozostałych aspektów Wielkiej Piątki Osobowości – sumienność.
W ramach
bycia blogerem – zależnym (wszyscy blogerzy są niezależni, więc ja będę
hipsterem i ogłoszę się zależnym) organem czwartej władzy o funkcji
opiniotwórczej, postanowiłem wyrazić swą opinię w pewnej naglącej i bardzo
popularnej kwestii – mianowicie Mariusza T. Zacznijmy od tego, że jest to tzw.
czerwony śledź. Akcja mająca na cele odciągnięcie uwagi widzów od innych spraw,
niekiedy ważniejszych i trudniejszych dla rządu. Akcja wykorzystywana przez
najważniejsze media państwowe, całkiem często jak słynna Matka Madzi. To jedno.
Dwa, porusza mnie kwestia, zwłaszcza jako libertarianina, że w ramach źle
pojętego liberalizmu, humanizmu itd. osoba, która zgwałciła, brutalnie
zamordowała czterech chłopców, została złapana i postawiona przed sąd żyje.
Smutne. Jak wiadomo, Internet nigdy nie wybacza. Swoją drogą, uwielbiam ludzką
kreatywność:

Kontynuując
bycie zależnym narzędziem opiniotwórczym, postanowiłem poruszyć kwestię
Walentynek. Zaczęło się od wspomnienia liturgicznego w Kościele katolickim św.
Walentego, biskupa rzymskiego, który pomagał zakochanym. Został ich patronem,
podobnie jak prostytutek i chorych na padaczkę, nawiasem mówiąc. Dzień ten, z
powodu utrwalenia się w kulturze, stanowi bodziec do działania celem rozwoju
miłości erotycznej i dalej, zalecanego przedłużenia gatunku (co niezbyt jest
katolickie na tych randkach, także nawiasem mówiąc). Ale ok, z czasem kultywowanie zwyczaju randkowania tego akurat dnia zaczęło być na tyle popularne, że
przebiło się do kultury masowej. W dniach ogólnego kryzysu relacji
międzyludzkich i rozerotyzowania społeczeństwa, randkowanie stało się nawet sui
generis przymusem społecznym. I to jest w sumie całkiem śmieszne. Przestaje
być, gdy smutne, niekiedy tragiczne,
żenujące efekty takiego zachowania :Aborcje, eutanazje, depresje, wydawanie mnóstwa pieniędzy, rozwój
branż romantyczno-erotycznych, komercjalizacja uczuć upowszechniają się i prowadzą do ogólnego smutku, a później nawet patologii, dewiacji i chorób psychicznych. Znamy rzecz. Walentynki
stały się więc olbrzymim świętem komercyjnym, skłaniającym za pomocą przymusu
społecznego do wydawania pieniędzy na randkowanie. Randkowanie, a nie
poznawanie się. Randkowanie.
Ja chcę cukierka! - postawy
Na suwaku
przesuwamy….uległość a agresja (Albo mądrzej, tak zasadniczo powinno być:
ugodowość vs. antagonizm). Zachowania agresywne to takie, które służą
zrealizowaniu celu, potrzeb bez zważania na koszty. Skrajnym przykładem jest
zabicie miliona ludzi, żeby dostać cukierka. Olać milion, cukierek jest mój!
Zachowanie uległe to zaniechanie zaspokajania własnych potrzeb na rzecz potrzeb
innych osób. Co z tego, że umrę z głodu, byle ona się uśmiechnęła. Ale zaraz,
zaraz….są też zachowania bierno-agresywne - te najgorsze, odwrotność złotego
środka. Nie osiągamy celu i wkurzamy
innych. Sapiące i narzekające na niewychowanie współczesnej młodzieży babcie w
środkach komunikacji miejskiej. Ale nigdy nie wyartykułują swoich potrzeb. Myślę, że kojarzycie.
*Przypominam, że mówimy tu o
cesze, a ta warunkowana jest zachowaniami jednostki i uznawana za wartość
stałą. Mówimy, że ktoś jest agresywny bądź uległy, to jest cecha, jednak nie
zaliczająca się do Wielkiej Piątki, ale wpływająca na to, co dalej, czyli….
Antagonizm to niechęć do ludzi, a ugodowość spolegliwość z nimi. To bazuje na
zachowaniach i to są cechy Wielkiej Piątki. Dla ułatwienia podałem zamienniki
łatwiejsze do odczytania no i jednocześnie rozwijam teorie postaw. Są to dwie
odmienne teorie, ale w większości się pokrywają, więc można je połączyć.
Zachowania agresywne są więc głównym wyróżnikiem antagonizmu, a uległe – ugodowości.
No i jest jeszcze asertywność.
Asertywność możemy definiować jako postawę, jako cechę, ale przede wszystkim to
umiejętność. Umiejętność zachowania takiego, by zaspokajać swoje potrzeby,
szanując innych. O jej elementach i wgl więcej kiedy indziej, gdy będziemy
omawiać psychologię społeczną. Całkiem śmieszna sprawa z tą asertywnością. Pozostając w tematyce cukierków (i nauki na sprawdzian o drugiej wojnie światowej):
Lenie całego świata, łączmy się….od jutra, czyli sumienność vs. nieuporządkowanie.
Suwaki
przesuwamy między sumiennością a nieuporządkowaniem. Między wykonywaniem wszystkich
zadań ustalonych przez siebie lub przez innych bez straty choćby sekundy a
między totalnym miotaniem się od bodźca do bodźca. Wiemy, że nie ma czegoś
takiego jak dobra bądź zła cecha osobowości z wielkiej piątki. Sumienność w
swej skrajności traci spontaniczność, zadowolenie z wykonywanych zadań. Traci
także autentyczność i człowieczeństwo – stajemy się robotami. Z kolei wad
nieuporządkowania chyba nie muszę wymieniać – niska produktywność, pikujące
poczucie własnej siły sprawczej itp. Za to osoby nieuporządkowane są o wiele
bardziej kreatywne, mają marzenia, szukają najłatwiejszych sposobów osiągnięcia
celu, co niekiedy przynosi lepsze efekty niż walenie głową w mur robotów.
Leniuchy wynajdą dynamit, albo nic nie zrobią.
Przyjęło
się, że flegmatycy są bardzo uporządkowani. Taki stereotyp, schemat osobowości.
Wiadomo, że stereotypy nie biorą się znikąd, aczkolwiek nawet gdyby ten był
prawdziwy (w odniesieniu do większości), to pamiętajmy, że są to aż trzy różne
suwaki.
Skok na bangee na pierwszej randce?
Brzmi świetnie! – otwartość na doświadczenia.
Z jednej strony powoduje nasze
bogacenie się, poznawanie świata, niezwykłą i niezapomnianą podróż przez życie
zupełnie poza sferą komfortu, a z drugiej może być kończyć się „śmiercią lub
ciężkim kalectwem”, uzależnieniem czy traumą na całe życie. Nie zawsze
otwartość na doświadczanie jest pozytywna. Mimo wszystkich filmików
motywacyjnych wzywających do odwagi, przeżywania życia, smakowania go. Owszem,
współczesnemu światu brakuje otwartości, ale takiej skutkującej pozytywnie.
Znów cecha nie jest ani dobra ani zła.
No to piątka!
Podsumowując, suwaki piątki
osobowości są bardzo przydatnym narzędziem do określenia jaki ktoś jest.
Przesunięcie w jedną czy w drugą nie oznacza, że ktoś mniej czy bardziej
zwariował. Każde położenie posiada określona liczbę wad i zalet – nad wadami
warto pracować, a zalety pielęgnować. Wielka piątka osobowości nie jest wobec
tego w żaden sposób pełną charakterystyką – to uproszczony obraz, zawierający
sporo błędów, nieścisłości, niedomówień, a jednocześnie będący bardzo przydatny
i łatwy w obsłudze, odczycie. Jak określić, gdzie ktoś się znajduje na naszym
suwaku? Na czuja – opcja pierwsza. Posługując się testem osobowości – opcja
druga. Trzecia, pomocna dla pierwszej to atrybucja czy to z cech czy z ogółu
zachowań czytana. Przypisujemy te charakterystyczne danemu położeniu suwaka.
Np. jeśli ktoś opowiada wszystkim o swoim życiu seksualnym, to jest
ekstrawertykiem. Tabelka pomoże. Niektóre cechy są wspólne dla kilku suwaków.
Osoby zamknięte na doświadczenia i ugodowe pragną bezpiecznego życia.
neurotyczność
|
ekstrawersja
|
otwartość na doświadczenie
|
ugodowość
|
sumienność
|
Lęk
|
towarzyskość
|
wyobraźnia
|
zaufanie
|
kompetencje
|
agresywna wrogość
|
serdeczność
|
estetyka
|
prostolinijność
|
skłonność do porządku
|
Depresja
|
asertywność
|
uczucia
|
altruizm
|
obowiązkowość
|
impulsywność
|
aktywność
|
działanie
|
ustępliwość
|
dążenie do osiągnięć
|
wrażliwość, poczucie piękna
|
wylewność
|
skłonność do ryzyka
|
Chęć bezpiecznego życia
|
nuda
|
nadwrażliwość
|
poszukiwanie doznań
|
idee
|
skromność
|
samodyscyplina
|
nieśmiałość
|
emocjonalność pozytywna
|
wartości
|
skłonność do rozczulania się
|
rozwaga
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz