No i stało się. Resovia
i Jastrzębski awansowały, Polki zajęły 4. Miejsce w ME w piłce ręczne, a Stoch
i Ziobro podbili Engelberg, ten pierwszy zdobywając żółtą koszulkę lidera. Po
prostu cudnie, jestem dumny z bycia Polakiem, albowiem jest w sportowości
naszego kraju coś więcej niż piłka nożna!
W dzisiejszym odcinku przeczytacie
o: motywacji (artykuł wpisujący się w potrzeby atrakcyjności) oraz po raz
pierwszy w historii, po wielokrotnych namowach ze strony mamy i, nomen omen,
motywowaniu się, o siatkówce. Niejako łącząc wątki sportu i motywacji: http://www.youtube.com/watch?v=Hwzx66HsONc
Czuję się taki multimedialny, taki prawdziwy blo(g)ger…..
Refleksja 95 – potrzeby atrakcyjności Motywacja
Motywacja to słowo-klucz, wyzwoliciel
u ludzi zajmujących się choć trochę psychologią wielkiego współczucia wobec
współczesnego świata. Ludziom brakuje motywacji do działania, wszelkiego
działania, zarówno jeśli chodzi o rozwijanie pasji, zainteresowań, pracę,
działalność społeczną, poznawanie ludzi – nie chce nam się. Problem jest bardzo
poważny: sprawia, że nie tylko świat się wolniej rozwija, ale także ludzie są
mniej szczęśliwi, gdyż mamy potrzebę podążania za czymś, robienia czegoś.
Zawsze coś robimy, nawet gdy leżymy
w łóżku i wydaje nam się to szczytem lenistwa, to chociażby odpoczywamy czy
myślimy. Czasu każdy ma tyle samo; kwestia jak się go zorganizuje. Najlepiej
tak, aby owe czynności spełniały jak najwięcej naszych potrzeb – wtedy nie
możemy mówić o lenistwie, a o czymś bardzo dobrym, mianowicie optymalizacji działań.
Na to, co robimy w dużej mierze wpływa właśnie atrakcyjność danych czynności.
Naszą naturalną potrzebą jest nie tylko być dla siebie atrakcyjnym, ale także
podążać za atrakcyjnością czegoś tam. Wiemy już, co i dlaczego jest atrakcyjne.
Teraz dowiemy się jak podążamy i dlaczego często w taki sposób, że nie jesteśmy
szczęśliwi.
Jak już wspominałem, atrakcyjność
jest emocją, która nie raz stoi w sprzeczności z rozumem i wygrywa. Dlatego m.
in. znając zalety 5 porcji warzyw i owoców dziennie przesiadujemy w fast
foodach, które wywołują w nas, poprzez skojarzenia, pozytywne emocje,
przywiązanie. Przeglądanie kwejka i facebooka jest dużo bardziej atrakcyjne niż
pisanie artykułów psychologicznych, choć wartość tych pierwszych czynności jest
często wątpliwa. Podlegamy zazwyczaj pierwszemu wrażeniu, bodźcom, które
wywołują atrakcyjność za pierwszym razem, następnie wykonujemy działania
związane z daną rzeczą/osobą, przywiązujemy się i robimy to dalej. Tworzymy
nasza osobista historię doznań, która poprzez emocje, potencjalne bądź
rzeczywiste zaspokajanie potrzeb, definiuje przyszłość relacji, jej charakter i
w ogóle jej istnienie.
Kwestia motywacji bardzo potężnie
wpływa na zagospodarowanie czasu i wykonywanie czynności związanych z pracą czy
rozrywką. W prostu sposób oddziałuje to na rozwój gospodarczy, technologiczny i
szczęście ludzi. Potrzebujemy coraz silniejszych bodźców, żeby za cokolwiek się
zabrać. Te bodźce, niestety, dostarcza nam cały świat rozrywkowo-towarowy ,
abyśmy wydali pieniądze.. W sposób mistrzowski wytwarzają atrakcyjność, celując
w odpowiedniego odbiorcę, aby coś sprzedać.
Istnieją dwa popularne sposoby, aby
robić to, co lepiej zaspokaja nasze potrzeby.
Pierwszym, którego nie polecam jest ograniczanie emocji i próba
rozumowego patrzenia na świat. Po pierwsze, zarówno emocje jak i rozum się
mylą. Po drugie, w ten sposób wyrzekamy się człowieczeństwa, hamujemy także te
pozytywne emocje. Nasze życie staje się algorytmiczne, komputerowe. Stajemy się
jak AI. Oczywiście, w przypadku nadwrażliwości czy wręcz nerwic jest to rozwiązanie
jak najbardziej wskazane. Odbywa się
zasadniczo poprzez ograniczenie bodźców z zewnątrz i przemyślane, wręcz
matematyczne działanie, unikanie jakiejkolwiek spontaniczności i skupianie się
jedynie na obowiązkach.
Drugim sposobem jest jeden z elementów
inteligencji emocjonalnej, mianowicie motywacja. Polega ona na takim
wytworzeniu w sobie emocji względem danej osoby/czynności, żeby wykonać
zamierzoną czynność. W ten sposób dodajemy emocji sobie i ignorujemy te z zewnątrz, których nie
potrzebujemy. W efekcie robimy to, czego chcemy i jednocześnie nie odrzucamy
własnej spontaniczności. Ludziom dziś bardzo brakuje motywacji, miotają się od
czynności do czynności, ale nie są zadowoleni z tego, co robią. Marzą o całkiem realnych celach, ale nie
robią nic by je zrealizować. Stąd bierze się olbrzymia popularność kursów i
szkoleń motywacyjnych – nie tylko zwiększają one szczęście każdego człowieka z
osobna, ale także sprawiają, że wymierne wyniki pracy są większe. Z tego powodu
bardzo popularne są szkolenia motywacyjne w firmach, zwłaszcza zajmujących się
pracą umysłową. http://www.youtube.com/watch?v=7RDng2xRTnQ
Jakby na to
nie spojrzeć, człowiek zmotywowany. W ogóle, nie jest aż tak źle, bo bloga chce
mi się pisać, a w internetach krąży mnóstwo rzeczy zrobionych przez ludzi z
wizją. Po internetach krąży także dużo filmików, memów i innych obrazków
motywujących i demotywujących (demotywatory. pl – „przypadek? Nie sądzę….”) Są
różne bodźce, które nas (cóż za zbieżność słów) motywują i odwodzą od danych
działań. Rzeczy związane oczywiście z normami prawnymi, moralnymi, etycznymi
itp. I na zakończenie, ostrzegam przed tzw. podstawowym błędem atrybucji –
zachowanie człowieka, jego wybory są bardzo mocno uzależnione od tych właśnie
czynników, a bardziej bezpośrednio – od emocji przez nie wytworzonych.
Siatkówka
Najpierw trochę informacji: organizatorem głównego turnieju został wybrany
Halkbank Ankara. W eliminacjach, które wyłonią trzech pozostałych uczestników
Final Four zmierzy się dwanaście drużyn z ośmiu krajów. Widzieliśmy, podczas
sześciu kolejek w siedmiu grupach mnóstwo silnych, przystojnych, wysokich
mężczyzn, doskonałej siatkówki, twardej, męskiej walki, błędów sędziowskich,
trochę teatru, kontuzji – słowem wszystko, co w sporcie powinno mieć miejsce.
Podsumowanie fazy grupowej Ligi
Mistrzów 2013/2014
Dwa
z trzech polskich zespołów wystąpią w najlepszej dwunastce Europy – to dobrze.
ZAKSA Kędzierzyn odpadła po raczej słabym występie, dzieląc los ubiegłorocznego
zwycięzcy Lokomotiwu Nowosybirsk, który nie przetrwał grupy śmierci z Macearatą
i Zenitem Kazań. Pewną niespodzianką okazało się także odpadnięcie Paris Volley
i VfB Friedrichshafen. Natomiast zaskakująco dobra grę zaprezentowali gracze Rooselare oraz
wschodni kolos, wicemistrz Rosji, wchodzący do Ligi Mistrzów – Biełogorje
Biełgorod.
Utytułowane
firmy, jak Kazań, Macerata, Trentino nie zawiodły. Ich potęgę mocno podkopują
nowi, doskonale wyszkoleni, ale przede wszystkich ambitni, żądni gry i sukcesów
na najwyższym poziomie siatkarze. Polskie odwieczne marzenie o zwycięstwie w
Lidze Mistrzów mają szansę spełnić w tym sezonie Aseco Resovia Rzeszów i
Jastrzębski Węgiel. Belgijska siatkówka na pewno liczy na swojego mistrza –
Knack Roeselare. Bierni nie pozostaną także czekający już gospodarze turnieju z
Turcji. A może jakiś czarny koń?
Rok 1941
W pierwszym
meczu zmierzą się internacjonał niemiecki z rosyjskim, a dokładniej: Berlin
Recycling Volleys z Zenitem Kazań. Niemcy nie
imponują jakimiś szczególnymi gwiazdami światowego formatu, ale w pierwszej
kolejce pokonali 3:0 Trentino, co mówi mimo wszystko, samo za siebie. Zajęli
drugie miejsce w grupie, mając słabszy bilans setów od wspomnianych Włochów. Z
kolei Zenit Kazań to mocny od zawsze rosyjski kolos pod władzą Władimira
Alekny, skupiający najlepszych zawodników na świecie. Jednak jak dobrze wiemy z
wielu innych meczów nie tylko siatkarskich – papierowy faworyt nie zawsze
wygrywa. W skrócie, stary, dobry Zenit z młodymi, ambitnymi Berlińczykami.
L’italiano vero
Los
skierował na siebie dwa potężne, utytułowane włoskie zespoły: Copra Elior Piacenza
i Luba Banca Macerata. Pierwszy wygrał
swoją grupę, pokując m. in. Tours, a drugi zajął drugie miejsce w grupie
śmierci, uległszy Zenitowi Kazań i pokonawszy jeszcze obecnego mistrza –
Lokomotiw Nowosybirsk. Zarówno potencjał obu ekip jak i styl gry są bardzo
zbliżone. Trudno wskazać faworyta; ten
mecz teoretycznie wydaje się najciekawszym pojedynkiem spośród
wymienionych.
„To my, Polacy”
Jastrzębski
Węgiel trafił na teoretycznie jednego ze słabszych przeciwników tej fazy
rozgrywek, mianowicie drużynę Tours. Podopieczni Lorenzo Bernardiego będą
musieli zmierzyć się z francuską szkoła siatkówki, opierającą się na doskonałej
grze technicznej i obronnej. Jeśli Jastrzębianie zaprezentują się tak jak w
ostatnim meczu fazy grupowej z Halkabankiem Ankra, nie powinni mieć żadnych
problemów z przejściem tej fazy rozgrywek. Jeśli…..
Trudniejsze
zadanie czeka siatkarzy Aseco Resovii, którzy trafili na czysty rasowo (z
wyjątkiem Fina Tervaportiego) belgijski Knack Roeselare, który wygrał grupę G,
tracąc zaledwie jeden punkt. Belgowie mają w swoim składzie świetnego
atakującego Tuerlinckxa oraz środkowego Coolmana – reprezentantów kraju. Belgia
wygrała Ligę Europejską 2013, a na ostatnich Mistrzostwach Europy zajęła 7.
Miejsce. Czy Rzeszowianie wyeliminują mistrza tegoż kraju z udziału w Lidze Mistrzów?
Łatwa wygrana Trento?
Trentino
Volley, z którego odeszła część zawodników po blamażu w poprzedniej edycji Ligi
Mistrzów, w tym roku walczy. Włosi zdobyli pierwsze miejsce w grupie D i cały
czas rosną w siłę. W 1/12 na ich drodze staje teoretycznie najsłabszy zespół,
który w fazie grupowej zdobył jedyne 9 punktów – belgijskie Noliko Masseik.
Trydentczycy powinni przejść tę
przeszkodę, ale pamiętajmy – w Lidze Mistrzów nie ma łatwych zwycięstw.
Konflikt bałkański
Bardzo
waleczni Czarnogórcy z włoskim rozgrywającym, po szczęśliwym dość ułożeniu się
tabeli, pięknym zwycięstwie nad Aseco Resovią mieli pecha – trafili na zespół,
który zarówno w Lidze Rosyjskiej, jak i Lidze Mistrzów, nie stracił jeszcze
punktów. Biełgorje Biełogorod, z Grozerem, Travicą i Muserskim w tym roku idzie
co najmniej na Final Four. Jednak, jak już wspomniałem, w Lidze Mistrzów nie ma
łatwych zwycięstw.
„Głos wolnych wolność ubezpieczający”
Niestety,
system wideoweryfikacji okazuje się być bardzo potrzebnym. Dużo punktów, za
dużo punktów, padło łupem nie tego zespołu, który je zdobył przez błędną
decyzję sędziego. Liga Mistrzów rośnie w siłę z roku na rok, a o wygraniu setów
decydują często pojedyncze akcje. Na tym poziomie rozgrywek jeden błąd albo
jeden błysk geniuszu zwycięstwie bądź
porażce. Mając możliwości techniczne, nawet kosztem pieniężnym, należałoby
wprowadzić świetnie działający na Plusligowych parkietach system. Dzięki temu
rozgrywki stałyby się sprawiedliwsze, a przez to ciekawsze.
Od nowego
roku rozpocznie się faza pucharowa. Poziom bardzo wysoki, dużo emocji i pięknej
gry. Szkoda, że siatkarska LM nie ma tak pięknej oprawy jak piłkarska. Kwestia
popularyzacji, moim zdaniem. Dlatego zadbajmy, chociażby poprzez facebookowe
publikacje o popularyzację tej pięknej gry w Polsce. No i zapraszam do
słuchania w radiogol.pl.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz