„Zawirował świat jak
płatki śniegu na dworze”. Zima jak zawsze zaskoczyła drogowców, komunikację
miejską i w ogóle wszystkich. Moja leniwą osobę także. Z racji, że znudziło mi
się znajdywanie sobie kolejnych wymówek na swoje nieróbstwo, postanowiłem
zacząć nad nim pracować. Z jaką skutecznością? To się okaże. Planów jest bowiem
mnóstwo – nic tylko realizować!
Życie w żadnym razie nie jest
statyczne. Nawet osoby mające stałych współmałżonków, pracę, zainteresowania,
wszystko o stałych porach, mogą fascynować się rzeczywistością i codziennie
odkrywać w niej rzeczy nowe. Natomiast osoby ciągle zmieniające swoje plany i
zamierzenia, których zagospodarowanie każdego tygodnia wygląda zupełnie
inaczej, narzekają na nudę (właśnie dlatego, że się nudzą te tygodnie tak
wyglądają). Mój tydzień, jako osoby zorganizowanej wygląda dość podobnie,
natomiast w każdym, jak z blogopisarstwa wynika, znajduję coś nowego w sferze
wiedzy, własnych przemyśleń, rozwoju czy chociażby działań. Czyli nuda zależy
nie tylko od dostępnych aktywności, czynników zewnętrznych, ale także od
zainteresowania, atrakcyjności świata.
Pierwsze wrażenie
Atrybucja
to przypisywanie danej osobie cech. Dociera bodziec i sobie myślimy o kimś jaki
to on jest właśnie przez ten bodziec. Uogólniamy, często się mylimy, ale
zazwyczaj to mniej lub bardziej działa, zwłaszcza gdy potrafimy odpowiednio
odczytać wszystkie znaki na niebie i ziemi. Kiedy niezbyt, to się zwyczajnie
częściej mylimy. Umiejętność odczytywania wszystkiego tego i dzięki temu
przewidywania tego, co się będzie z daną osobą/grupą działo w przyszłości to
podstawowa zdolność psychologa teoretycznego.
W ciągu 4s.
oceniamy nowo poznaną osobę. Oceniamy jej wygląd, sposób poruszania się,
nastrój. Dociera do nas mnóstwo bodźców, część ignorujemy, większość uznajemy
za nieistotne, skupiamy się na tym, co znamy i co potrafimy odczytać (filtrowanie
bodźców, uciekamy przed przegrzaniem poznawczym mózgu, TMI) i w ten sposób
dokonujemy atrybucji. Także na poziomie naszej nieświadomości ignorowane bodźce
powodują reakcje. W poprzednim tekście opisałem to, jak można się stać
atrakcyjnym w relacji z ludźmi, których już znamy. Teraz o tym jak byś
atrakcyjnym w relacji z całkowicie nowo poznawanymi ludźmi. Dwa artykuły, które
streszczają mniej więcej treść ok. 10 pism kobiecych występujących na
współczesnym rynku prasowym.
Zacznijmy od ciała. Mimo rozmaitych indywidualnych preferencji
większości osób podobają się cechy uwarunkowane ewolucyjnie, biologicznie,
świadczące o zdrowiu, płodności i walorach estetyczno-towarzyskich. U kobiet
płodność symbolizuje duży biust (operacje plastyczne), długie nogi (szpilki)
wąska talia i szerokie biodra. Zdrowie długie i lśniące włosy (kłaniają się
wszystkie farby i szampony) oraz tkanka tłuszczowa w odpowiedniej ilości, zaś
walory estetyczne ogólna sylwetka (siłownie) oraz twarz (makijaż). Mężczyźni
zaś mają być zdrowi i silni, a więc umięśnione ciało (Siłownie zapraszają). W
przypadku obu płci niedocenianą wagę ma uśmiech, odpowiednio dopasowany strój i
styl bycia. Reprezentuje to konkretne cechy osobowości. Jak widać, niemal na
wszystko wynaleziono już lekarstwo – płatne lekarstwo. Na co zaś nie
wynaleziono, umniejsza się jego wagę np. uśmiechu czy odpowiedniej tkanki
tłuszczowej. Jak mówią internety: „Facet nie pies, nie leci na kości.” W
przypadku pierwszego wrażania istotny jest także sposób poruszania się, który
reprezentuje pewność siebie lub strach.
Gdy kończymy patrzeć, zaczynamy słyszeć. W komunikowaniu istotną rolę ma
tembr głosu, nacechowanie emocjonalne oraz treść wypowiedzi. Także zapach,
czasem przyjemny, erotyczny, a czasem odrzucający np. alkoholowy. Poza tym to
jak widzimy/słyszymy/czujemy drugą osobę wpływa nie tylko na naszą jej ocenę,
ale także na to jaki kontekst narzucimy relacji. Warto więc pamiętać o tym, że
nasza prezencja, poprzez uwarunkowania kulturowe, wpływa na to jacy ludzie jak
nas postrzegają. Czasem pierwsze wrażenie bywa mylne, w sumie dość często, a
ludzie nie lubią się mylić, dlatego każde nasze nowe zachowanie będą interpretować
pod wpływem pierwszego wrażenia. Z tego tez powodu im dłużej trwa relacja, tym
trudniej cokolwiek w niej pozmieniać.
Miejsce i sytuacja, w której poznajemy daną osobę także ma znaczenie.
Będzie nam się to kojarzyć z daną osobą. Dla przykładu, jeśli widzimy kogoś po
raz pierwszy, gdy wygrywa mistrzostwo świata w czymś tam, to ekstaza. A gdy po
raz pierwszy słyszymy o danej osobie jak pod wpływem alkoholu rozwaliła
przystanek, to wandal. Pierwszy może być nałogowym alkoholikiem, a drugi
profesorem fizyki jądrowej, ale liczy się pierwsze wrażenie. Każde kolejne
związane z daną osobą będzie coraz słabsze.
Refleksja 97 – Warsaw Shore
Zacny reality show, który pojawił
się ostatnimi czasy w telewizji MTV pokazujący grupę dość młodych ludzi, którzy
razem imprezują, piją, uprawiają seks i rozmawiają. Ze względu na bezbłędnie
realistyczne ukazanie oglądalność jest dość wysoka przez co społeczeństwo
poruszone zaczęło opiniować i komentować. Zaś owe komentarze posłużyły mi jako
natchnienie do pokazania pewnych tendencji psychologicznych na tym właśnie
przykładzie.
Od zarania dziejów ludzie lubili
popadać w stan braku kontroli nad sobą poprzez upojenie alkoholowe, nie mogąc
znieść rzeczywistości. W starożytnej Grecji orgie alkoholowo-seksualne odbywały
się ku czci Dionizosa, żołnierze rzymscy, chłopie feudalni, proletariat, lud
pracujący miasta i wsi – wszyscy mogli by się spotkać i napić. Jest to pewna
forma spędzania wolnego czasu bardzo popularna. Tak było jest i będzie.
Natomiast teraz mamy do czynienia z
rzeczą zupełnie nową, której nikt dotąd nie dokonał, mianowicie: pokazano ów
imprezowy sposób życia bardzo dokładnie wraz z charakterystyką i wrażeniami,
osobistymi przeżyciami uczestników. Wszystko było możliwe dzięki odpowiednim
finansom, pomysłowi oraz technologii telewizyjnej. Zaczęło się od
przedstawienia uczestników, dla których priorytetem było zasadniczo
imprezowanie. Podejrzewam, że dużo osób lubi imprezować i przeznacza na to
mnóstwo swojego czasu. Więc gdzie problem? Przecie to ludzkie, normalne, jak
granie w piłkę nożną. Abstrahując od kondycji piłkarskiej naszej reprezentacji,
raczej nie ma wielkiego bulwersu na sam fakt grania w piłkę. A na imprezowanie
jest…..
Nie tylko samo imprezowanie, ale też
na imprezujących, że są głupi, bez mózgów, żałośni idioci….Przypominam, że
piłkarze na boisku też robią różne dziwne rzeczy, ale to się przyjęło w
kulturze, jest społecznie akceptowalne. Wiemy na poziomie nieświadomym często,
że piłkarze (uczepiłem się przykładu) znajdują się w obecnej, konkretnej sytuacji,
którą oceniamy. Patrzymy na to jak gra, a nie jakim jest człowiekiem. A tu
oceniamy ludzi, nie przez sytuację, ale ogólnie po tych bodźcach, które nam
dostarczają. One przez alkohol itd. są jakie są. Gdyby ktoś mnie zobaczył nago
biegającego po śniegu, raczej nie pomyślałby, że prowadzę bloga
psychologicznego. Kwestia oceny osoby przez sytuację w jakiej się znajduje.
Od oceny i pierwszego wrażenia można
się zdystansować i gdyby chodziło tylko o to, odzew nie byłby zbyt wielki.
Jednak człowiek oceniający siedzi sobie przed komputerem czy telewizorem i jest
obserwatorem. Ocenia coś z dystansu. Gdyby był na imprezie, pod wpływem
lokalnej atmosfery, na pewno nie patrzyłby krytycznie, a oddał się zabawie. Dlatego
imprezowanie nie zanikło na przestrzeni dziejów, ale długo istniało jako tabu. Problem,
że gdy ludzie obserwują innych uważają się generalnie za mądrzejszych niż ci,
których obserwują, wytykając im wszelkie błędy. Dlatego mądrość człowieka
raczej poznaje się po jego zachowaniu, a nie wydawanych opiniach (choć
wydawanie opinii to też zachowanie). Nie jestem aż taki mądry, na jakiego
piszę.
Podsumowując, starajmy się oceniać
kontekstowo, mając na uwadze to, w jakiej konkretnie sytuacji się dana osoba
znajduje, jaką rolę społeczną przyjmuję, jaką maskę zakłada. Często
usprawiedliwiamy różne własne głupstwa emocjami, alkoholem, niewiedzą. A dla
Ekipy z Warszawy nie mamy litości. Ludzie jak my, tez płaczą, gdy się ich uważa
za idiotów. Niezwykle ważna w psychologii społecznej kwestia atrybucji ma tu miejsce
par excellence.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz