niedziela, 29 grudnia 2013

Święta Przesilenia Zimowego (23-29.12.2013)

            Tak, właśnie, albowiem o Bożym Narodzeniu, prezencie Boga dla człowieka już prawie nikt nie pamięta. Skupiamy się bardziej na jedzeniu, prezentach dla bliskich, ubieraniu choinki, niekiedy stroju czy innych kwestiach organizacyjnych nie pogłębiając najważniejszego – wydarzenia duchowego. Nie zastanawiamy się nad kwestiami teologicznymi czy nawet nad własnym postępowaniem (bo to za trudne). Mimo dużej dawki czasu wolnego wciąż chcemy go zapełnić. Skoro nie możemy (o ironio, nie wolno nam!) pracą, wybieramy gotowanie, kupowanie, spędzanie czasu z rodziną, z bliskimi. Zwyczaje, tradycje zamiast przypominać nam o tym, co naprawdę warto robić w tym błogosławionym czasie, stają się wartościami samymi w sobie. To wszystko jest tak płytkie, tak smutne, że nawet nie mogłem napisać całego tekstu, jeno jeden akapit.
            Zmiana tematu: relacje międzyludzkie. Skończyłem….uffff, ile to trwało….cykle tekstów o potrzebach atrakcyjności. Relacje międzyludzkie to temat-rzeka, zaczynając interesować się psychologia, stawiałem ten aspekt na samym końcu mej listy „zainteresowań naukowych” ze względy na marną wiedzę i jeszcze gorszą zdolność jej zastosowania. Teraz mogę z dumą rzec: nauczyłem się i zaczynam zbierać coraz lepsze oceny w tej materii. Można? Można! Tylko trzeba chcieć.

Potrzeby atrakcyjności: Seks

            Jeśli przyjmiemy, że emocja jest jak atom w fizyce – najmniejsza cząstka, z której składają się inne stany afektywne jak uczucia, namiętności, nastroje, to zbliżymy się do lepszego poznania psychologii humanistycznej. Wtedy zrozumiemy istotę uczuć łączonych np. do danej osoby czujemy jednocześnie, litość i odrazę, słynne jednocześnie kochamy i nienawidzimy. Niektóre uczucia jakby naturalnie się łączą i uznajemy to za cos absolutnie normalnego np. odraza i nienawiść, natomiast inne połączenia są dla nas bardzo dziwne, często je wypieramy, zaprzeczamy ich istnieniu.
            Atrakcyjność jest bardzo szeroką emocją, wiele czynników ją wywołuje, można powiedzieć, że jest mocno nieścisła. Nie będziemy jej rozkładać na czynniki; zajęłoby to dużo czasu, a korzyści z przyjęcia wiedzy byłyby relatywnie niewielkie. Natomiast w kontekście relacji międzyludzkich bardzo przydatna jest znajomość związanej nierozerwalnie z atrakcyjnością seksualności.  
            Co wywołuje podniecenie seksualne i atrakcyjność seksualną? W dużej mierze są to wspomniane wcześniej czynniki związane ogólnie z atrakcyjnością tj. tajemniczość, wygląd, dopasowanie kulturowe, nieprzewidywalność. Wygląd pełni w psychologii kilka funkcji i tu warto pewne rzeczy rozróżnić. Przede wszystkim funkcję estetyczną, bardzo ważną, a współcześnie zaniedbywaną. Estetyka wygląda świadczy o statusie społecznym danej osoby, wywołuje szacunek, ale dopiero mniejsze lub większe wyuzdanie, wyzywający strój czy zachowanie wpływa na seksualność. Za duże wyuzdanie zaś powoduje obrzydzenie, niszczy wartości estetyczne, co często niszczy także pożądanie. Nie chcemy czegoś, co nam się nie podoba. Oczywiście, zarówno estetyka jak i wyuzdanie to terminy względne, zależą od osoby oceniającej, sytuacji, relacji i kilku innych czynników zewnętrznych.
Od wieków potrzeby seksualne, bo tak można określić zespół potrzeb związanych ze współżyciem (np. potrzeba prokreacji, dominacji/uległości, pożądania, bycia pożądanym, fizycznego kontaktu) pełniły istotna rolę w życiu ludzi. Widać to w sztuce, historii czy rozmaitych nakazach religijnych związanych z tą czynnością. Jako czynność bezpośrednio związana z przydłużaniem gatunku naturalnie wiążę się z nią (bo musi) mnóstwo silnych emocji. W związku z częstą niemożliwością spełnienia wszystkich potrzeb seksualnych powstało mnóstwo zastępczych, często patologicznych form wyrażania seksualności, które zostały bardzo mocno dookreślone moralnie.
            Na koniec naszej opowieści o seksie, wspomnę o dewiacjach. Seksuologowie definiują je jako odstępstwa od normy, czyli którego obiektem nie jest zalecane przedłużenie gatunku. Dewiacjami są np. sadyzm, ekshibicjonizm, pedofilia, homoseksualizm. Stanowią one sposób na częściowe realizowanie swoich potrzeb seksualnych i niekiedy społecznych. Sposób na pierwszy rzut oka wysoce atrakcyjny, ale w praktyce prowadzący do uzależnień i nie zaspokajający ważniejszych potrzeb.
            Podsumowując całość rozpraw o atrakcyjności: mówiliśmy o potrzebach autoatrakcyjności, podążania za rzeczami atrakcyjnymi. Weszliśmy głęboko w teorie psychologii humanistycznej, aby zrozumieć emocjonalne motywy  czy bardziej powody działań, zrozumieć potrzeby emocji. Dowiedzieliśmy się, co czyni nas atrakcyjnymi dla innych oraz jak uczynić człowieka czy czynność dla nas atrakcyjnym za pomocą wytwarzania emocji – motywacji. Na koniec rozpatrzyliśmy pokrótce, ponownie na bazie pogłębionej analizy stanów afektywnych, seksualność. Całość składa się na olbrzymia ilość rozmaitych potrzeb społecznych, z których w sumie tylko te najważniejsze wybrałem, żeby je opisać na nieomalże 5 stronach A4 dwunastką Times New Roman (interlinia 1).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz