Tak,
właśnie, albowiem o Bożym Narodzeniu, prezencie Boga dla człowieka już prawie
nikt nie pamięta. Skupiamy się bardziej na jedzeniu, prezentach dla bliskich,
ubieraniu choinki, niekiedy stroju czy innych kwestiach organizacyjnych nie pogłębiając
najważniejszego – wydarzenia duchowego. Nie zastanawiamy się nad kwestiami
teologicznymi czy nawet nad własnym postępowaniem (bo to za trudne). Mimo dużej
dawki czasu wolnego wciąż chcemy go zapełnić. Skoro nie możemy (o ironio, nie
wolno nam!) pracą, wybieramy gotowanie, kupowanie, spędzanie czasu z rodziną, z
bliskimi. Zwyczaje, tradycje zamiast przypominać nam o tym, co naprawdę warto
robić w tym błogosławionym czasie, stają się wartościami samymi w sobie. To
wszystko jest tak płytkie, tak smutne, że nawet nie mogłem napisać całego tekstu,
jeno jeden akapit.
Zmiana tematu: relacje
międzyludzkie. Skończyłem….uffff, ile to trwało….cykle tekstów o potrzebach
atrakcyjności. Relacje międzyludzkie to temat-rzeka, zaczynając interesować się
psychologia, stawiałem ten aspekt na samym końcu mej listy „zainteresowań
naukowych” ze względy na marną wiedzę i jeszcze gorszą zdolność jej
zastosowania. Teraz mogę z dumą rzec: nauczyłem się i zaczynam zbierać coraz
lepsze oceny w tej materii. Można? Można! Tylko trzeba chcieć.
Potrzeby atrakcyjności: Seks
Jeśli przyjmiemy, że emocja jest jak
atom w fizyce – najmniejsza cząstka, z której składają się inne stany afektywne
jak uczucia, namiętności, nastroje, to zbliżymy się do lepszego poznania
psychologii humanistycznej. Wtedy zrozumiemy istotę uczuć łączonych np. do
danej osoby czujemy jednocześnie, litość i odrazę, słynne jednocześnie kochamy
i nienawidzimy. Niektóre uczucia jakby naturalnie się łączą i uznajemy to za
cos absolutnie normalnego np. odraza i nienawiść, natomiast inne połączenia są
dla nas bardzo dziwne, często je wypieramy, zaprzeczamy ich istnieniu.
Atrakcyjność jest bardzo szeroką
emocją, wiele czynników ją wywołuje, można powiedzieć, że jest mocno nieścisła.
Nie będziemy jej rozkładać na czynniki; zajęłoby to dużo czasu, a korzyści z
przyjęcia wiedzy byłyby relatywnie niewielkie. Natomiast w kontekście relacji
międzyludzkich bardzo przydatna jest znajomość związanej nierozerwalnie z atrakcyjnością
seksualności.
Co wywołuje podniecenie seksualne i
atrakcyjność seksualną? W dużej mierze są to wspomniane wcześniej czynniki
związane ogólnie z atrakcyjnością tj. tajemniczość, wygląd, dopasowanie
kulturowe, nieprzewidywalność. Wygląd pełni w psychologii kilka funkcji i tu
warto pewne rzeczy rozróżnić. Przede wszystkim funkcję estetyczną, bardzo
ważną, a współcześnie zaniedbywaną. Estetyka wygląda świadczy o statusie
społecznym danej osoby, wywołuje szacunek, ale dopiero mniejsze lub większe
wyuzdanie, wyzywający strój czy zachowanie wpływa na seksualność. Za duże
wyuzdanie zaś powoduje obrzydzenie, niszczy wartości estetyczne, co często
niszczy także pożądanie. Nie chcemy czegoś, co nam się nie podoba. Oczywiście,
zarówno estetyka jak i wyuzdanie to terminy względne, zależą od osoby
oceniającej, sytuacji, relacji i kilku innych czynników zewnętrznych.
Od wieków potrzeby seksualne, bo tak można określić zespół potrzeb
związanych ze współżyciem (np. potrzeba prokreacji, dominacji/uległości,
pożądania, bycia pożądanym, fizycznego kontaktu) pełniły istotna rolę w życiu
ludzi. Widać to w sztuce, historii czy rozmaitych nakazach religijnych
związanych z tą czynnością. Jako czynność bezpośrednio związana z przydłużaniem
gatunku naturalnie wiążę się z nią (bo musi) mnóstwo silnych emocji. W związku
z częstą niemożliwością spełnienia wszystkich potrzeb seksualnych powstało
mnóstwo zastępczych, często patologicznych form wyrażania seksualności, które
zostały bardzo mocno dookreślone moralnie.
Na koniec naszej opowieści o seksie,
wspomnę o dewiacjach. Seksuologowie definiują je jako odstępstwa od normy,
czyli którego obiektem nie jest zalecane przedłużenie gatunku. Dewiacjami są np.
sadyzm, ekshibicjonizm, pedofilia, homoseksualizm. Stanowią one sposób na
częściowe realizowanie swoich potrzeb seksualnych i niekiedy społecznych.
Sposób na pierwszy rzut oka wysoce atrakcyjny, ale w praktyce prowadzący do
uzależnień i nie zaspokajający ważniejszych potrzeb.
Podsumowując całość rozpraw o
atrakcyjności: mówiliśmy o potrzebach autoatrakcyjności, podążania za rzeczami
atrakcyjnymi. Weszliśmy głęboko w teorie psychologii humanistycznej, aby
zrozumieć emocjonalne motywy czy
bardziej powody działań, zrozumieć potrzeby emocji. Dowiedzieliśmy się, co
czyni nas atrakcyjnymi dla innych oraz jak uczynić człowieka czy czynność dla
nas atrakcyjnym za pomocą wytwarzania emocji – motywacji. Na koniec rozpatrzyliśmy
pokrótce, ponownie na bazie pogłębionej analizy stanów afektywnych,
seksualność. Całość składa się na olbrzymia ilość rozmaitych potrzeb
społecznych, z których w sumie tylko te najważniejsze wybrałem, żeby je opisać
na nieomalże 5 stronach A4 dwunastką Times New Roman (interlinia 1).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz