"Niech ten wiersz ze łzami po nocach pisany" coś zmieni. Proszę.
Poemat życia
Niepewność co do znalezionego powołania.
Niepewność co do słuszności działania.
Wielki brak własnych umiejętności.
Jeszcze większy wiedzy, wrażliwości.
Piękne idee, puste żądze się zwalczają.
Pierwszym pomagają, drugim się ludzie oddają.
Dobro i zło od zawsze istnieją w formie tym świecie
niezmienionej, niezależnie od tego jak je definiujecie.
Czarny i biały wilk zagryzają się, krew leje się obficie.
Zwycięży, przeżyje ten, którego karmicie.
Znajdzie się czas na rozważania, na deklaracje.
Potem i tak raz podjęte – obalacie.
Tak to jest z człowiekiem, że nie ma w nim wierności.
Oddaje się wirowi pustych namiętności
Widząc ich bezsens, uznając za cnotę,
Tak czy inaczej – popełniamy głupotę.
Biologia i ułomność odcisnęły piętno na sumieniu.
Moralność i wiedza walczą przeciwko temu
Od wieków. Z czasem coraz lepsze metody stosują.
Sztuka, piosenka, wiersz, artykuł – krzyżują
Się też i one – by przekazać konkretne wartości.
By dążyć do jednej, szczelnej moralności.
Te żałosne, utopijne dążenia
Do idealności stworzenia.
Można, patrzeć, kształcić się, cieszyć świata zdarzeniami.
Można bezrefleksyjnie, biologicznie żreć i dzielić genami.
Można tkwić w świętym przekonaniu o własnej wyjątkowości
Oraz nigdy nie odkryć swych prawdziwych umiejętności.
Inni jeszcze cały czas przeświadczeni o istnienia bezsensie.
Każdy kolejny przekonany, że światem trzęsie…
Różne postawy wobec istnienia istnieniacze obierają…
Zagubieni szukają, szukają, szukają….
Pół świata, żyje w biedzie, za dwa dolary dziennie,
Drugie pół z niedołężnością zmaga się codziennie.
Chorujemy, głodujemy, pracujemy, kupujemy.
Podniecamy się, poszukujemy, znajdujemy, jemy.
Razem, z osobna, impreza, rozkmina.
Problem, miasto, duch, maszyna.
Noc, ludzie, sztuka, dziewczyna bez imienia,
Chłopak, nadzieja, miłość czy coś zmienia?
Rodzimy się uczymy, pracujemy, rozwijamy,
Bawimy się, rozmnażamy, starzejemy, umieramy.
Na co dzień człowiek – jego historia, zachowanie.
Wszystkie dzieła – humanistyczne fascynowanie.
Pomagam, rozmawiam, pocieszam, dużo dobra tworzę.
Wykorzystuję, sprawiam ból, odrażam – ktoś pomoże?
Normalnie, z pasją, z bólem, czasem sukcesami.
Szukam wiedzy, dobra, staram się zgodnie z zasadami.
Niedoskonale, z błędami wielokrotnie powtarzanymi.
Stale szukając, na własną rękę, bez pomocy, z własnymi
Słabościami walczę. Wzruszam się, doświadczam,
Denerwuję, stresują, osiągam, włączam
Myślenie, aktywność, pracuję.
Życie smakuję.
Życie, bez którego nic by nie było, nic by nie istniało.
Życie, które trzeba chronić, jakkolwiek marnie by mu się
istniało.
Tyle piękna, problemów, przemyśleń nam dano.
Tyle wzlotów, upadków, emocji nazwano.
Jeszcze więcej uczuć, afektów, błędów i nauki.
Czy doświadczą tego nasze dzieci, wnuki?
Nie, jeśli nie będzie miłości między rodzicami.
Nie, jeśli zabijemy je przed narodzinami.
Nie, jeśli nienawiść nas wzajemna pochłonie.
Życie jest piękne, dbajmy o nie.
Po północy, 15.05.20104
Podoba mi się ; )
OdpowiedzUsuń